"Kim Dzong Un żyje i ma się dobrze". Nowe informacje w sprawie przywódcy Korei Północnej
Władze Korei Południowej zaapelowały o rozwagę w kontekście doniesień o złym stanie zdrowia przywódcy Korei Północnej. To reakcja na pogłoski o tym, że Kim Dzong Un zmarł lub jest w krytycznym stanie po operacji serca. Według południowokoreańskiego ministra ds. zjednoczenia, w komunistycznej Korei "nic niezwykłego się nie dzieje".

Korea Południowa przekonuje, że ma odpowiednie środki, aby wykryć nietypową aktywność na terytorium Korei Północnej.
"Kim Dzong Un żyje i ma się dobrze"
Według południowokoreańskiego ministra ds. zjednoczenia, do tej pory w komunistycznej Korei nie zaobserwowano jednak żadnych "nadzwyczajnych działań", które uprawdopodobniałyby spekulacje na temat ciężkiego stanu czy śmierci Kim Dzong Una.
"Kim Dzong Un żyje i ma się dobrze" - przekonuje Moon Chung-in, jeden z głównych doradców południowokoreańskiego prezydenta Mun Dze Ina.
Zagadkowe zdjęcia satelitarne
Dziś północnokoreańskie media poinformowały, że Kim Dzong Un wyraził wdzięczność robotnikom, budującym ośrodek turystyczny w regionie Wonsan. Z analizy zdjęć satelitarnych wynika, że właśnie tam znajduje się specjalny pociąg, którym podróżuje przywódca Korei Północnej.
W mediach Korei Południowej, Japonii i USA pojawiły się spekulacje na temat złego stanu zdrowia północnokoreańskiego przywódcy, który przejść miał operację serca. Według władz Korei Południowej, te doniesienia są nieprawdziwe.
Północnokoreańskie media kolejny dzień nie publikują jednak nowych zdjęć przywódcy.
Spekulacje
Spekulacje dotyczące stanu zdrowia Kima pojawiły się, gdy 36-letni przywódca po raz pierwszy od objęcia władzy w 2011 r. nie pojawił 15 kwietnia na uroczystych obchodach rocznicy urodzin swojego dziadka, założyciela KRLD - Kim Ir Sena. Ten dzień jest w Korei Północnej świętem państwowym.Jak wyliczają zagraniczne media, Kim Dzong Un nie pokazuje się publicznie już ponad dwa tygodnie, od 12 kwietnia.







