Reklama

Reklama

Katastrofa w Somalii. Samolot stanął w płomieniach

Kłęby czarnego dymu nad lotniskiem w Mogadiszu po awaryjnym lądowaniu samolotu. Maszyna zderzyła się z ziemią, obróciła się kołami do góry i stanęła w płomieniach. Akcja ratunkowa przebiegła sprawie i wszystkie 30 osób na pokładzie zostało bezpiecznie ewakuowanych z samolotu.

Do dramatu na lotnisku w stolicy Somalii doszło w poniedziałek 18 lipca.

Materiał nakręcony w pobliżu lotniska w Mogadiszu pokazuje gęsty czarny dym, unoszący się nad miejscem katastrofy. W sieci pojawiły się filmy i zdjęcia, z których wynika, że po zderzeniu z ziemią maszyna obróciła się kołami do góry i stanęła w płomieniach. Do akcji ratunkowej ruszyła straż pożarna.

Somalia. Katastrofa samolotu

Powołując się na władze lotniska, cytowana przez somalijskie media państwowe, brytyjska telewizja BBC podała, że wszyscy pasażerowie i załoga zostali bezpiecznie ewakuowani z miejsca katastrofy. Łącznie na pokładzie mialo znajdować się 30 osób.

Reklama

Maszyna Fokker 50 należała do linii lotniczych Jubba Airways. Samolot odbywała rejs krajowy z miasta Baydhabo do stolicy Somalii - Mogadiszu.

Na obecną chwilę nie wiadomo, dlaczego doszło do katastrofy. Z informacji mediów wynika, że samolot, który uległ wypadkowi,  miał co najmniej 25 lat. Maszyny tego typu przestały być produkowane w 1997 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy