Reklama

Reklama

Katastrofa tureckiego śmigłowca. 12 osób nie żyje

We wschodniej górzystej części Turcji rozbił się policyjny śmigłowiec Sikorsky z dwunastoma osobami na pokładzie. Wszyscy zginęli na miejscu - podał serwis AFP.

Jak poinformował minister spraw wewnętrznych Suleyman Soylu, wszystko wskazuje na to, że przyczyną katastrofy śmigłowca były trudne warunki atmosferyczne.

"Inne przyczyny wypadku nie wchodzą w grę" - Soylu wykluczył ewentualny atak na śmigłowiec.

Taką wersję wydarzeń potwierdziły lokalne władze z regionu Tunceli, gdzie doszło do katastrofy.

Na pokładzie znajdowało się siedmiu policjantów, sędzia, oficer oraz trzech członków załogi. Dziesięć minut po starcie utracono kontakt ze śmigłowcem. Katastrofa miała miejsce około godziny 8.40 rano czasu lokalnego. Dopiero późnym popołudniem udało się odnaleźć szczątki maszyny.

Reklama

Jak przypomina serwis AFP, w marcu w Stambule w katastrofie śmigłowca zginęło siedem osób, w tym czterech obywateli rosyjskich. Prywatny śmigłowiec uderzył wówczas w wieżę telewizyjną.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje