Jak przekazała agencja AFP powołując się na niemiecką policję, wypadek miał miejsce około godziny 18:10 w pobliżu miasta Riedlingen w kraju związkowym Badenia-Wirtembergia.
- Wykoleiły się dwa wagony regionalnego pociągu ekspresowego Deutsche Bahn - przekazał rzecznik policji federalnej w Stuttgarcie cytowany przez "Bild".
W chwili wypadku w pociągu przebywało 100 osób. Cztery z nich poniosły śmierć, a co najmniej 50 osób zostało rannych, w tym 25 ciężko. Część osób została uwięziona w wykolejonych wagonach.
Niemcy. Katastrofa pociągu osobowego. Policja wydała komunikat
Portal BR24 informuje, że skład poruszał się na linii Riedlingen - Munderkingen. Jak doprecyzowała policja w Ulm na X, do wypadku doszło na odcinku między Riedlingen a Munderkingen. "Linia kolejowa jest obecnie zamknięta z powodu wypadku, dalsze informacje zostaną podane wkrótce" - przekazano.
Na zdjęciach udostępnionych przez agencję DPA widać wykolejone wagony leżące na zalesionym nasypie między drzewami. Rzecznik policji federalnej przekazał, że dokładna przyczyna wypadku jest wciąż badana.
Wcześniej w rejonie wypadku panowała burza. Niemieckie media podkreślają, że na tym etapie nie wiadomo, czy pogoda przyczyniła się do katastrofy.
Katastrofa kolejowa w Niemczech. Kanclerz: Opłakujemy ofiary
Wieczorem głos zabrał kanclerz Niemiec Friedrich Merz. We wpisie opublikowanym na platformie X wyraził swoje ubolewanie w obliczu tragedii.
"Katastrofa kolejowa w powiecie Biberach jest dla mnie szokiem. Jestem w bliskim kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i ministrem transportu i poprosiłem ich o wsparcie służb ratunkowych wszelkimi możliwymi środkami. Opłakujemy ofiary. Składam kondolencje ich rodzinom" - napisał Merz.
Źródło: AFP, "Bild", BR24














