Kanclerz Niemiec reaguje na słowa Trumpa. "Jestem wdzięczny"
Podczas trwającego w Brukseli posiedzenia Rady Europejskiej, kanclerz Friedrich Merz odniósł się do najnowszych deklaracji płynących z Waszyngtonu. Szef niemieckiego rządu z zadowoleniem przyjął sygnał prezydenta USA Donalda Trumpa o gotowości do zakończenia działań zbrojnych w Iranie, wskazując jednocześnie na twarde warunki, jakie muszą zostać spełnione, by proces pokojowy stał się realny.

W skrócie
- Kanclerz Niemiec wyraził uznanie dla deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa o gotowości zakończenia działań zbrojnych w Iranie, wskazując na warunki takie jak rezygnacja Iranu z programu jądrowego i zaprzestanie wspierania terroryzmu.
- Friedrich Merz odrzucił możliwość wojskowego zaangażowania Niemiec w operację "Epicka Furia", deklarując gotowość udziału w stabilizacji regionu po zakończeniu walk.
- Kanclerz Niemiec zaapelował do przywódców UE o przyspieszenie reform gospodarczych, podkreślając znaczenie silnej gospodarki dla pozycji Europy i bezpieczeństwa energetycznego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Jestem niezwykle wdzięczny prezydentowi USA za sygnał, który wysłał wczoraj wieczorem, że jest gotowy zakończyć walki - powiedział szef niemieckiego rządu.
Kanclerz Merz podkreślił, że ewentualne zakończenie konfliktu jest ściśle powiązane z żądaniami administracji Trumpa wobec Teheranu. Według relacji kanclerza fundamentem porozumienia mają być: całkowita rezygnacja Iranu z programu jądrowego, zaprzestanie wspierania terroryzmu przez irański reżim i otwartość na bezpośrednie negocjacje.
- Jeśli to wszystko będzie możliwe, to zmierzamy w dobrym kierunku - ocenił kanclerz, zaznaczając, że obecny konflikt jest główną przyczyną gwałtownych skoków cen energii uderzających w europejskich konsumentów.
Atak na Iran. Niemiecka pomoc dopiero po wstrzymaniu walk
Friedrich Merz kategorycznie odrzucił możliwość wojskowego zaangażowania Niemiec w trwającą fazę operacji "Epicka Furia". Zadeklarował jednak, że Berlin jest gotowy odegrać kluczową rolę w stabilizacji regionu, jednak zaznaczył, że "będzie to możliwe dopiero wówczas, gdy ucichną strzały".
Jednocześnie kanclerz Niemiec zapewnił, że jego kraj m.in. chce uczestniczyć w utrzymaniu drożności szlaków handlowych. - Nie zrobimy tego jednak w trakcie trwających działań wojennych - zaznaczył Merz.
Kanclerz Niemiec wezwał również przywódców UE do przyspieszenia reform gospodarczych. W jego ocenie tylko silna, innowacyjna gospodarka pozwoli Europie utrzymać pozycję globalną i zapewnić bezpieczeństwo energetyczne oraz obronne.
- Chodzi o to, aby Europa utrzymała swoją pozycję w tym coraz trudniejszym świecie oraz o to, abyśmy mogli dotrzymać kroku - zarówno jeśli chodzi o nasze zdolności obronne, jak też o nasze zaopatrzenie w energię. A to wszystko jest możliwe tylko dzięki silnej gospodarce. W tym zakresie musimy dziś zrobić duży krok naprzód - skwitował.













