Reklama

Kanada: Śmierć policjanta polskiego pochodzenia. Podano datę pogrzebu

Pogrzeb Grzegorza Pierzchały, oficera policji polskiego pochodzenia, który zginął w Kanadzie podczas służby, odbędzie się w środę. Ceremonia będzie miała charakter prywatny, uczestniczyć w niej będzie rodzina, przedstawiciele policji, wojska i zaproszeni przez rodzinę goście.

28-letni Pierzchała wychował się w Barrie, mieście na północ od Toronto, kanadyjskie media wielokrotnie cytowały jego kolegów, że policjantem chciał być od piątego roku życia. Obecnie kończył okres próbny w policji prowincji Ontario (OPP).

We wtorek tydzień temu Pierzchała został poinformowany, że pomyślnie ukończył okres próbny, odpowiadał potem tego samego dnia po południu na wezwanie do Hagersville na terenie rezerwatu indiańskiego na zachód od Hamilton, by sprawdzić samochód znajdujący się w rowie. 

Tam właśnie został zastrzelony. Policja ujęła kilka godzin później 25-letniego mężczyznę i 30-letnią kobietę, którym zostały postawione zarzuty morderstwa pierwszego stopnia, oboje pozostają w areszcie, staną znów przed sądem 17 stycznia.

Reklama

28-letni policjant zastrzelony. "To była zasadzka"

Komisarz OPP Thomas Carrique mówił kilka dni temu, że Pierzchała został wciągnięty w zasadzkę. Podkreślał, że aresztowany domniemany zabójca od 2018 r. miał zakaz posiadania broni palnej, a w grudniu 2021 r. został oskarżony o posiadanie broni i napaść, został zwolniony za kaucją pod warunkiem m.in. nieopuszczania domu. Nie stawił się przed sądem we wrześniu ub.r. i w związku z tym został wydany nakaz aresztowania.

Ceremonia pogrzebowa w środę będzie miała charakter prywatny, uczestniczyć w niej będzie rodzina, przedstawiciele policji, wojska i zaproszeni przez rodzinę goście. OPP będzie transmitować uroczystości w mediach społecznościowych. W miniony piątek w uroczystym przejeździe organizowanym przez OPP, trumna z ciałem zabitego policjanta została przewieziona do Barrie.

Związek Podhalan w Kanadzie napisał na Facebooku, że Pierzchała był przez wiele lat członkiem zespołu "Mali Harnasie", "miał wielkie serce i był zawsze uśmiechnięty". Ambasador RP w Ottawie Witold Dzielski i konsul generalna RP w Toronto Magdalena Pszczółkowska złożyli rodzinie i przyjaciołom zabitego policjanta kondolencje, podkreślając, że "był wyjątkową osobą, cieszącą się ogromną sympatią i szacunkiem".

Skomentuj artykuł na Facebooku!

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kanada | śmierć policjanta

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy