Reklama

Reklama

Jeb Bush: Władimir Putin to brutal i tyran

- Powiedzmy to jasno: Rosja najechała swojego sąsiada i okupuje znaczną część jego terytorium, łamiąc przy tym postanowienia z Mińska. Wobec tego faktu USA oraz nasi przyjaciele i sojusznicy muszą działać zdecydowanie - oznajmił w Berlinie Jeb Bush, który może zostać prezydentem USA w 2016 roku.

- Powiedzmy to jasno: Rosja najechała swojego sąsiada i okupuje znaczną część jego terytorium, łamiąc przy tym postanowienia z Mińska. Wobec tego faktu USA oraz nasi przyjaciele i sojusznicy muszą działać zdecydowanie - oznajmił w Berlinie Jeb Bush, który może zostać prezydentem USA w 2016 roku.

- Wobec Putina trzeba postępować siłowo, bo to brutal i tyran. Łagodne postępowanie tylko go wzmocni - dodał Jeb Bush. Były gubernator Florydy jest w trakcie sześciodniowej podróży po krajach europejskich. Dziś w Warszawie spotka się m.in. z prezydentem Bronisławem Komorowskim oraz prezydentem-elektem Andrzejem Dudą.

Tuż przed przyjazdem do Warszawy Jeb Bush podkreślił konieczność prowadzenia przez USA bardziej stanowczej polityki w relacjach z Rosją. 

- Musimy być bardziej zdecydowani w wyrażaniu naszego stanowiska, choćby przez nowe ośrodki dla sił szybkiego reagowania. Pod tym względem Stany Zjednoczone mogłyby odegrać kluczową rolę - powiedział Bush. 

Dodał, że w ten sposób USA wysłałyby "mocny sygnał, że są po stronie Polski i państw bałtyckich oraz krajów, którym zagrażają małe zielone ludziki oraz nowe taktyki wojenne stosowane przez Rosję".

Reklama

W przyszłym tygodniu polityk ma oficjalnie ogłosić, że będzie ubiegał się o nominację amerykańskiej Partii Republikańskiej na kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy