Reklama

Jak po 30 latach wygląda dom Kevina McCallistera? Odwiedziliśmy kultowe miejsce na mapie Chicago

Wigilijna kolacja, choinka, prezenty i "Kevin sam w domu" w Polsacie - tak od lat wygląda świąteczny harmonogram Polaków. Koniec grudnia bez spotkania z tym zawadiackim chłopcem wydaje się być niepełny. Rezydencję rodziny McCallister znajdziemy na przedmieściach Chicago. Odwiedziłam tę okolicę i sprawdziłam, gdzie najlepiej zastawić pułapkę na złodziei.

Niedzielne popołudnie. Dość mroźne, bo na termometrze około -10 stopni Celsjusza. Poczucie chłodu wzmaga silny wiatr. Jestem w chicagowskiej dzielnicy Dunning. Kieruję się do miejscowości Winnetka na przedmieściach. Adres? 671 Lincoln Ave.

To właśnie tam mieści się dom filmowej rodziny McCallister. Ośmioletni Kevin ponad trzy dekady temu wymyśla plan obrony przed włamywaczami: Harrym i Marvem. A najlepszą obroną - jak wiadomo - jest atak.

"Jaką minę miał Kevin?"

Po około 30 minutach podróży autem docieram do celu. Już z kilkudziesięciu metrów dostrzegam poruszenie wokół jednej z posesji. Część drogi, która z domem sąsiaduje, zablokowano znakami: "Do not enter" oraz "No thru traffic".

Reklama

Parkuję nieopodal i po chwili jestem pod TYM budynkiem. Wraz ze mną kilkanaście osób różnych narodowości, najwięcej rodzin z dziećmi

- A jaką minę miał Kevin w filmie? - słyszę Polkę pytającą o to kilkuletniego syna pozującego do zdjęcia. Zupełnie nie dziwi mnie, że spotykam tu "naszych". W końcu - niemalże bez wyjątku - uwielbiamy oglądać przygody tego rezolutnego chłopca.

"Dom Kevina" oddziela od ciekawskich niewielkie czarne ogrodzenie. W filmie z 1990 roku go nie ma. Stawiają je dopiero w 2015. Posiadłość zdobią świąteczne dekoracje. Na drzwiach i oknach widzimy wieńce przystrojone czerwonymi kokardami oraz lampki.

To bogata okolica. Wokół wille z eleganckimi klombami. 

Sam budynek utrzymany jest w stylu gregoriańskim. Powstał ponad sto lat temu, w 1921 roku. Ma trzy piętra i dziewięć pokoi. Obecny właściciel nabył go dekadę temu. Zapłacił wtedy ponad półtora miliona dolarów

Święta w rezydencji

Rok temu w serwisie Airbnb pojawia się wyjątkowa oferta. Czterech szczęśliwców mogło dokonać rezerwacji rezydencji na jedną noc - z 12 na 13 grudnia. Kwota? Śmiesznie niska, bo zaledwie 25 dolarów. To tylko dwukrotnie więcej niż Kevin zapłacił za pizzę w scenie z filmu, w której straszy dostawcę odgłosami broni.

Czy taka okazja jeszcze się powtórzy? Nie wiadomo. Przygody ośmiolatka za to na pewno będziemy mogli obejrzeć na antenie Polsatu 24 grudnia o 20:00 oraz 25 grudnia o 16:30

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kevin sam w domu | święta | Boże Narodzenie

Reklama

Reklama

Reklama