Reklama

Reklama

Izrael przyznał, że odparł cyberatak na system wodociągów w kraju

Szef izraelskich służb cybernetycznych Jigal Unna przyznał w czwartek (28 maja), że system wodociągów w Izraelu był celem poważnego cyberataku, który został odparty. Atak przypisano Iranowi, ale Unna nie wymienił tego państwa w wystąpieniu na konferencji CybertechLive Asia.

Unna nie tylko nie odniósł się bezpośrednio do Teheranu, ale też nie wspomniał o odwecie, w ramach którego - według mediów - Izrael miał przeprowadzić cyberatak na komputery w irańskim porcie Szahid Radżaje.

O ataku Izraela na ten port napisał 19 maja "Washington Post". Z kolei do ataku na izraelskie wodociągi doszło w kwietniu. Jak dotąd ani strona izraelska, ani irańska nie komentowały otwarcie tych incydentów.

"Nadchodzi cybernetyczna zima"

Unna na międzynarodowej konferencji poświęconej bezpieczeństwu cybernetycznemu ocenił, że niedawny atak na kluczową infrastrukturę to punkt zwrotny w historii, oznaczający początek ery tajnych wojen cybernetycznych.

Reklama

"Nadchodzi cybernetyczna zima" - ostrzegł Unna, nawiązując do słynnego zdania z serialu "Gra o tron".

"Sądzę, że zapamiętamy kwiecień i maj 2020 roku jako punkt zwrotny w historii współczesnej cybernetycznej sztuki wojennej" - powiedział.

Zwrócił uwagę, że cyberatak na system wodociągów to pierwszy przypadek, kiedy celem jest "zniszczenie czegoś w realnym życiu, a nie technologii informatycznych czy danych".

Unna ocenił, że gdyby kierowany przez niego Krajowy Zarząd ds. Cyberbezpieczeństwa (INCD) nie wykrył ataku w czasie rzeczywistym, doszłoby do powstania w wodzie niewłaściwej mieszanki chloru i innych substancji chemicznych, co mogłoby mieć "szkodliwe i katastrofalne" skutki.

Utajnione wojny między Izraelem i Iranem

Izrael i Iran od dawna prowadzą utajnione wojny, polegające również na wyrafinowanych atakach hakerskich, wśród których najbardziej imponującym przykładem był wirus Stuxnet - przypomina Associated Press.

W 2010 roku Stuxnet zaatakował irańskie instalacje nuklearne i inne urządzenia przemysłowe, zakłócając pracę pewnej liczby wirówek do wzbogacania uranu. Według amerykańskiej prasy, wirus został stworzony wspólnie przez specjalistów z USA i Izraela, aby opóźnić program nuklearny Iranu.

Gdy Tel Awiw postanowił odpowiedzieć na atak na wodociągi, jego cyberatak na Szahid Radżaje - do którego Izrael się oficjalnie nie przyznaje - sprawił, że ruch w jednym z największych irańskich portów w mieście Bandar Abbas w cieśninie Ormuz nagle się zatrzymał. 9 maja komputery, które regulują przepływ statków, ciężarówek i towarów, uległy awarii, powodując ogromne korki na szlakach wodnych i drogach prowadzących do terminalu.

Były szef wywiadu wojskowego Izraela generał Amos Jadlin w wywiadzie dla radia wojskowego powiedział - nie odnosząc się wprost do ataku na izraelskie wodociągi - że nadszedł przełom w wojnach technologicznych. "Cybernetyczna zima nadchodzi, i nadchodzi szybciej niż przypuszczaliśmy. To, co widzimy, to dopiero początek" - ostrzegł Jadlin. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy