Reklama

Izrael nie przyznał wizy obrońcy praw człowieka

Izraelskie władze odrzuciły wniosek o wizę pracowniczą dla regionalnego dyrektora Human Rights Watch (HRW), oskarżając tę organizację obrony praw człowieka o angażowanie się w "palestyńską propagandę" - poinformowała w piątek HRW.

Agencja Associated Press zwraca uwagę, że decyzja ta jest najnowszym krokiem władz Izraela wymierzonym w organizacje praw człowieka i inne grupy pomocowe, oskarżane o uprzedzenia względem państwa żydowskiego.

Izraelski resort spraw wewnętrznych ogłosił swą decyzję w tym tygodniu, około pół roku po tym, jak HRW zwróciła się z prośbą o wydanie pozwolenia na pracę w Izraelu dla dyrektora regionalnego ds. Izraela i Palestyny, Omara Shakira.

W liście z datą poniedziałkową izraelskie MSW poinformowało, że HRW "zaangażowała się w politykę na usługach palestyńskiej propagandy, fałszywie wznosząc sztandar z napisem 'prawa człowieka'". Jak dodano, decyzja została podjęta na podstawie rekomendacji izraelskiego MSZ.

Reklama

Rzecznik tego resortu Emmanuel Nahszon nazwał HRW "jawnie wrogą antyizraelską organizacją, której raporty za jedyny cel stawiają sobie uderzenie w Izrael, nie bacząc na prawdę i rzeczywistość". Tłumaczył, że "nie ma powodu", aby dawać wizę osobie, czy organizacji szkodzącej krajowi. "Nie jesteśmy masochistami i nie ma powodu, by nadal to robić" - dodał.

Nahszon zastrzegł, że decyzja jest związana wyłącznie z działalnością HRW i nie ma nic wspólnego z narodowością Shakira, który jest Amerykaninem irackiego pochodzenia.

Przedstawiciel Departamentu Stanu USA Mark Toner oświadczył, że Stany Zjednoczone nie zgadzają się z izraelską charakterystyką działalności HRW. "To wiarygodna organizacja praw człowieka i chociaż nie zgadzamy się ze wszystkimi jej wnioskami, to biorąc pod uwagę jej wysiłki, doceniamy znaczenie pracy, którą wykonuje" - powiedział Toner.

HRW ma siedzibę w Nowym Jorku.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy