Reklama

Reklama

Iran: Za atakiem prawdopodobnie stoi Izrael i USA

Izrael i Stany Zjednoczone prawdopodobnie są sprawcami cyberataku, który we wtorek sparaliżował funkcjonowanie stacji benzynowych w Iranie - oświadczył szef obrony cywilnej Iranu Golamreza Dżalali.

Dżalali przyznał, że śledztwo nie zostało w tej sprawie jeszcze zakończone.

"Nadal nie jesteśmy w stanie tego potwierdzić od strony technicznej, ale patrząc na to analitycznie uważam, że atak został przeprowadzony przez reżim syjonistyczny, Amerykanów i ich agentów" - powiedział w wywiadzie dla państwowej telewizji Dżalali, odpowiedzialny za bezpieczeństwo cybernetyczne Iranu.

We wtorek wszystkie irańskie stacje benzynowe padły ofiarą ataków hakerskich, co całkowicie sparaliżowało ich funkcjonowanie. Prezydent Ebrahim Raisi oświadczył w środę, że hakerzy mieli na celu wywołanie "nieporządku i zakłóceń" w państwie przed drugą rocznicą brutalnego stłumienia ogólnokrajowych protestów, dotyczących cen benzyny.

Reklama

Jako pierwsza określiła incydent jako "cyberatak" agencja prasowa ISNA . Według niej osoby chcące kupić benzynę za pomocą specjalnej karty nie mogły dokonać transakcji i otrzymywały wiadomość o treści "cyberatak 64411".




Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy