Reklama

Reklama

Iran: Protesty po zabójstwie Mahsy Amini. Pierwszy wyrok śmierci

Zapadł pierwszy wyrok śmierci za udział w "zamieszkach", które od dwóch miesięcy wstrząsają Iranem po śmierci 22-letniej Mahsy Amini, zatrzymanej za "nieodpowiednie nakrycie głowy". Nie podano tożsamości skazanej osoby. Została ona uznana winną m.in. zakłócenia porządku publicznego i "bycia wrogiem Boga" - poinformowała agencja prasowa irańskiego ministerstwa sprawiedliwości Mizan Online.

Zgodnie z wyrokiem wydanym przez sąd w Teheranie osoba ta została uznana za winną "spalenia budynku rządowego, zakłócenia porządku publicznego, zgromadzeń i spisku w celu popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu narodowemu, bycia wrogiem Boga" - napisała agencja. Nie podała żadnych informacji o tożsamości i wieku skazanej osoby.

Inny stołeczny sąd skazał pięć osób na kary od 5 do 10 lat więzienia za "spiskowanie w celu popełnienia przestępstw przeciwko bezpieczeństwu narodowemu i zakłócanie porządku publicznego".

Jak podkreśliła agencja Mizan Online, są to sądy pierwszej instancji, więc skazani mogą się odwołać od ich wyroków.

Reklama

Protesty w Iranie. Zginęło ponad 300 osób

Według irańskiego wymiaru sprawiedliwości ponad 2 tysiące osób zostało oskarżonych w związku z zamieszkami. Organizacja praw człowieka Iran Human Rights (IHR), z siedzibą w Norwegii, twierdzi, że co najmniej 20 osobom postawiono zarzuty zagrożone karą śmierci.

Organizacja podała w sobotę, że w trwających od września protestach zginęło w Iranie co najmniej 326 osób.

Protesty wybuchły po śmierci 22-letniej Mahsy Amini, aresztowanej przez policję moralności. Po zatrzymaniu z powodu "nieodpowiedniego nakrycia głowy" kobieta w niejasnych okolicznościach zapadła w śpiączkę i zmarła w szpitalu; według rodziny Amini była bita przez funkcjonariuszy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy