Reklama

Reklama

Indonezja: Zaginiony okręt podwodny zatonął

Okręt podwodny, który zaginął w środę u wybrzeży Bali z 53 osobami na pokładzie, zatonął - potwierdził w sobotę na konferencji prasowej rzecznik indonezyjskiej marynarki wojennej Yudo Margono. Szef sztabu indonezyjskiej marynarki stwierdził, że okręt wykryto na głębokości 850 metrów, czyli "poniżej poziomu przeżycia".

- W oparciu o szczątki, które naszym zdaniem pochodziły z okrętu KRI Nanggala, zmieniliśmy status okrętu podwodnego z "zaginionego" na "zatopiony" - zakomunikował rzecznik.

Jednostka niemieckiej produkcji brała przed zaginięciem udział ćwiczeniach torpedowych na wodach na północ od wyspy Bali. Załoga statku nie zdołała zdać jednak relacji z przebiegu manewrów.

Cisza na łączach od środowego poranka

Marynarka wojenna straciła kontakt z 44-letnim okrętem w środę, około godz. 4.30 nad ranem czasu lokalnego. W trakcie późniejszych poszukiwań poproszono o pomoc rządy Australii i Singapuru. 

Reklama

Jak zwracała wówczas uwagę agencja Reutera, okręt tego typu powinien mieścić jednocześnie maksymalnie 34 osoby. Według informacji podawanych przez stronę indonezyjską, jeśli jednostka została pozbawiona energii elektrycznej, to zapasów tlenu dla załogi mogło wystarczyć jedynie do sobotniego poranka. Jeśli jednak udało się utrzymać pełnię mocy, to zapasów może starczyć jeszcze na około pięć dni.

Próby zlokalizowania statku rozpoczęto w pobliżu pozycji startowej jego ostatniego zanurzenia. W tej okolicy wykryto też na wodzie plamę oleju, ale dotychczas nie udawało się potwierdzić, że pochodzi ona z zaginionej jednostki. Jak komunikował wówczas Margono, olej mógł wyciec z pękniętego zbiornika paliwowego okrętu, albo załoga spuściła paliwo i inne płyny, aby zmniejszyć ciężar jednostki, by mogła się wynurzyć.

Zobacz także: Minimum osiem ofiar lawiny w Himalajach. Uratowano 384 osoby

Międzynarodowa ekipa poszukiwawczo-ratunkowa

W akcji poszukiwania okrętu wzięło udział kilkuset ratowników, w tym wojskowych, i ponad 20 jednostek pływających: okrętów i statków oraz pięć samolotów, w tym cztery indonezyjskie i jeden z USA, który dotarł na miejsce w sobotę.

Singapurskie statki ratownicze mają dotrzeć na miejsce później tego dnia, a malezyjskie jednostki ratownicze - w niedzielę, wzmacniając podwodne poszukiwania służb Indonezji - przekazał przedstawiciel indonezyjskiego wojska Djawara Whimbo.

"Poniżej poziomu przeżycia"

Szef sztabu indonezyjskiej marynarki stwierdził, że okręt wykryto na głębokości 850 metrów, czyli "poniżej poziomu przeżycia". KRI Nanggala był w stanie bezpiecznie zanurzyć się jedynie na głębokość 500 m.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje