Reklama

Reklama

​Indonezja: Boeing 737 rozbił się cztery minuty po starcie

Maszyna należąca do linii Sriwijaya Air zniknęła z radarów niedługo po starcie z lotniska w Dżakarcie w sobotę. Samolot leciał do Pontianak na wyspie Borneo w prowincji Kalimantan Zachodni - informuje Reuters. Indonezyjski Boeing 737-500 prawdopodobnie spadł do morza - twierdzi minister transportu Indonezji Budi Karya Sumadi.

Wśród 62 osób na pokładzie było 10 dzieci, w tym troje niemowląt, i 12 członków załogi.

Linie Sriwijaya Air poinformowały, że nadal gromadzą szczegółowe informacje dotyczące lotu, zanim będą mogły wydać jakiekolwiek oświadczenie.

Służący do śledzenia lotów Flightradar24 podał w swoim kanale na Twitterze, że lot SJ182 "stracił ponad 10 000 stóp (ponad 3000 metrów) wysokości w mniej niż jedną minutę, około cztery minuty po odlocie z Dżakarty". Indonezyjski Boeing 737-500 prawdopodobnie spadł do morza. Tak twierdzi minister transportu Indonezji Budi Karya Sumadi.

Reklama

Samolot to 27-letni Boeing 737-500, według danych rejestracyjnych zawartych w danych śledzenia. Nie jest to ten sam model 737, który dwukrotnie rozbił się w ostatnich latach, w tym raz w Indonezji. 

Rozpoczęto akcję ratunkową

Kontakt samolotu z wieżą kontroli lotów został utracony około 11 mil morskich na północ od lotniska w Dżakarcie. W stronę położonego tam archipelagu Tysiąca Wysp wysłano jednostki poszukiwawcze. 

Cytowany przez Reutersa Bagus Puruhito, szef krajowej agencji poszukiwawczo-ratowniczej Basarnas, powiedział, że wysłano zespoły w celu przeszukania wód na północ od Dżakarty. Agencja podała, że nie wykryto żadnego sygnału radiolatarni. Inny przedstawiciel służb ratunkowych poinformował, że w akcji poszukiwawczej bierze udział 50 osób, które będą prowadzić działania do nocy. 

Jak powiedziała Adita Irawati, rzeczniczka Ministerstwa Transportu, cytowana przez "The New Indian Express", samolot ostatni kontakt z wieżą kontroli lotów nawiązał około 14.40 czasu miejscowego. W sprawie zaginięcia samolotu prowadzone jest śledztwo. Linia lotnicza poinformowała, że maszyna wykonywała trwający 90 minut lot na wyspę Borneo. Na pokładzie znajdowało się 56 pasażerów i sześcioro członków załogi. Wśród pasażerów było 10 dzieci. 

Określono współrzędne maszyny

Jak poinformowały lokalne media, rybacy znaleźli coś, co wyglądało jak wrak samolotu na wodach na północ od Dżakarty. - Znaleźliśmy kilka kabli, kawałek dżinsów i kawałki metalu na wodzie - powiedział rozmówca indonezyjskiego oddziału CNN, który był na miejscu. 

Jak poinformował Reuters, indonezyjskie służby ratunkowe potwierdziły, że znaleziono przedmioty mogące być szczątkami zaginionego samolotu. Nie zostało jednak jednoznacznie potwierdzone, że pochodzą one z maszyny, która wykonywała lot nr SJ182.

Powołując się na przedstawiciela Indonezyjskiej Marynarki Wojennej Abdula Rasyida Reuters poinformował, że ustalone zostało położenie zaginionego samolotu SJ182. - Koordynaty zostały przekazane jednostkom floty znajdującym się w okolicy - powiedział reporterom Rasyid.

Lokalne media wskazują, że po raz ostatni samolot był lokalizowany przez obsługę naziemną, gdy znajdował się w północnej części wyspy Jawa i wlatywał w obszar nad Morzem Jawajskim.

Założone w 2003 roku linie Sriwijaya Air to jeden z ważniejszych przewoźników w Indonezji, który wykonuje wiele lotów krajowych. W historii linii odnotowano cztery incydenty odnotowane w Sieci Bezpieczeństwa Lotniczego, jednak nie wiązały się z nimi żadne ofiary śmiertelne. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy