Reklama

Reklama

Indie. Władze zburzyły domy muzułmanów biorących udział w protestach

Władze zburzyły domy w stanie Uttar Pradesh w północnych Indiach. To odpowiedź na protesty muzułmanów, którzy wyszli na ulice, po tym jak przedstawiciele rządzącej partii obrazili twórcę islamu - Mahometa.

Na początku czerwca Indyjska Partia Ludowa (Bharatiya Janata Party - BJP) zawiesiła swoją rzeczniczkę Nupurę Sharmę i wydaliła szefa mediów Naveena Kumara Jindala za obraźliwe komentarze na temat prywatnego życia proroka Mahometa. Komentarze wywołały protesty w kraju. Niezadowoleni muzułmanie wyszli na ulice stanu Uttar Pradesh, a demonstracje skończyły się aktami wandalizmu. Doszło też do starć manifestantów z policją. Dwóch protestujących zginęło od ran postrzałowych, a kilka osób zostało rannych. W wyniku strajków aresztowanych zostało ponad 300 osób

Reklama

W miniony weekend władze zarządziły zburzenie domów, których właścicielami były osoby rzekomo związane z protestami. Jako powód oficjalnie podano niewłaściwą konstrukcję budowli. Zburzony został m. in. dom należący do muzułmańskiego polityka Javeda Ahmeda i jego córki, Afreen Fatimy, znanej działaczki na rzecz praw muzułmanów. Javen Ahmed miał być jednym z organizatorów strajków.

Prześladowania społeczności muzułmańskiej w Indiach

Rozbiórki zostały potępione przez liderów opozycji, którzy zarzucili hinduskiemu rządowi prześladowanie mniejszości muzułmańskiej

Krytycy poczynań rządu twierdzą, że polaryzacja religijna w Indiach pogłębiła się szczególnie od 2014 roku wraz z dojściem do władzy partii nacjonalistycznej BJP. W ciągu ostatnich lat wzrosła mowa nienawiści i ataki wymierzone w muzułmanów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy