Reklama

Reklama

Indie: Incydent w samolocie. Pasażerowie nie mogli oddychać

Pasażerowie indyjskiej linii SpieceJet przeżyli chwile grozy po tym, jak kabinę samolotu lecącego z Goa wypełnił dym. Do sieci trafiły filmy, na których widać panikę, jaka wybuchła na pokładzie maszyny. Pasażerowie domagają się wyciągnięcia konsekwencji wobec taniej linii lotniczej.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w samolocie lecącym w ostatnią środę około godz. 23:00 lokalnego czasu z najmniejszego stanu w Indiach - Goa.  

Lot SpiceJet nr 3735 został zmuszony do awaryjnego lądowania na lotnisku w Hyderabad, w środkowo-południowych Indiach, stolicy stanu Telangana

Indie: Dym na pokładzie samolotu

W materiale filmowym, który opublikował m.in. brytyjski dziennik “The Sun", widać wypełnione dymem wnętrze samolotu, słychać panikujących podróżnych.

Reklama

Pasażer Vivek Vishal zwrócił uwagę na awarię jednego z systemów bezpieczeństwa - maski tlenowe nie wypadły automatycznie, mimo pojawienia się dymu.

Cytowany przez media podróżny podkreślił, że linia SpiceJet zaryzykowała w ten sposób życiem ludzi. - Dusiliśmy się przez 25 minut - dodał mężczyzna.  

Zwrócił uwagę, że w takiej sytuacji powinno dojść do wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec linii lotniczej.  

Pasażerowie oskarżają załogę o niekompetencję

Inny z podróżnych, cytowanych przez "The Sun", powiedział że pracownicy taniej indyjskiej linii lotniczej mieli zasugerować podróżnym, by zaczęli się modlić, co miało wśród nich wzbudzić jeszcze większy niepokój.   

Rzecznik linii zaprzeczył tym relacjom, określając je jako "bezpodstawne". Dodał, że załoga postępowała zgodnie ze standardami.  

Ale inni pasażerowie nie tylko krytykują zaniedbania linii lotniczej, ale dodatkowo oskarżają personel feralnego lotu o żądanie usunięcia zdjęć i filmów ze smartfonów, które dokumentowały sytuację na pokładzie samolotu.  

Rzecznik SpiceJet odparł, że załoga w momencie zagrożenia "odradzała pasażerom korzystanie z telefonów komórkowych".

To nie pierwsze problemy SpiceJet

Ostatecznie pasażerowie opuścili samolot przez wyjście awaryjne. Jak poinformował indyjski nadzór lotniczy (DGCA), jedna osoba odniosła niewielkie obrażenia w trakcie akcji ratunkowej.  

Indyjski nadzór lotniczy nakazał zbadanie incydentu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że powodem niebezpiecznej sytuacji była obecność oleju silnikowego w zaworze upustowym silnika, który miał przedostać się do systemu klimatyzacji, co spowodowało zadymienie kabiny.   

SpiceJet ma wysłać próbki oleju do analizy do Pratt & Whitney Canada, światowego lidera w produkcji silników do samolotów cywilnych i wojskowych.  

Ubiegłotygodniowy incydent jest kolejnym w tym roku, gdy na pokładzie jednego z samolotów linii SpiceJet doszło do niebezpiecznej sytuacji. DGCA zarejestrowało jak dotąd siedem takich przypadków związanych z drobnymi usterkami na pokładzie maszyn indyjskiej taniej linii lotniczej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy