Reklama

Indie: Dwulatek utknął 30 metrów pod ziemią

Dwulatek wpadł do opuszczonego odwiertu. Do zdarzenia doszło w indyjskiej prowincji Tamil Nadu. Dziecko najprawdopodobniej żyje, ale straciło przytomność - informują zagraniczne media.

Chłopiec wpadł do odwiertu w piątek. Początkowo zatrzymał się na głębokości około 8 metrów. Niestety ześlizgnął się po stromej ścianie i obecnie znajduje się 30 metrów pod ziemią - podaje "Sky News". 

Odwiert, w którym przebywa dziecko, ma w sumie 180 metrów głębokości. 

Ratownikom udało się ustalić, że dwulatek żyje, ale stracił przytomność. Oddech chłopca zarejestrowała spuszczona w dół kamera.

Akcja ratunkowa trwa już czwarty dzień. By dostać się do chłopca, ekipa wydrążyła równoległy odwiert, obecnie trwa jego poszerzanie.

Reklama

Do odwiertu, w którym utknął dwulatek ratownicy dopompowują tlen.



INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy