W skrócie
- Łotewscy żołnierze użyli gazu łzawiącego i oddali strzał ostrzegawczy w celu powtrzymania agresywnych migrantów próbujących przekroczyć granicę z Białorusią.
- Premier Łotwy poinformował, że liczba prób przekroczenia granicy przez migrantów podwoiła się, a sytuację określił jako poważną.
- Łotwa, a także Polska i Litwa oskarżają Białoruś i Rosję o organizowanie transportów migrantów w celu destabilizacji regionu, czemu Mińsk i Moskwa zaprzeczają.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W środę armia Łotwy poinformowała, że próbowała powstrzymać migrantów szturmujących jej granicę z Białorusią.
W komunikacie w serwisie X wojsko podało, że co najmniej pięć osób, próbując przedostać się na terytorium Łotwy, zachowywało się agresywnie i rzucało kłodami w kierunku łotewskich żołnierzy.
Z przekazu wynika, że incydent miał miejsce w ciągu ostatnich 24 godzin.
Łotwa: Szturm na granicy. Żołnierze użyli gazu, oddali strzał ostrzegawczy
"Aby powstrzymać bezprawne działania i zapobiec dalszej eskalacji sytuacji, żołnierze użyli gazu łzawiącego" - podała armia w komunikacie.
"Ponieważ osoby te nadal ignorowały zgodne z prawem polecenia funkcjonariuszy i utrzymywały agresywne zachowanie, oddano jeden strzał ostrzegawczy w powietrze, po czym osoby te wycofały się na terytorium Białorusi" - czytamy.
Incydent na granicy z Białorusią. "Mamy do czynienia z poważną sytuacją"
W wywiadzie udzielonym agencji Reutera w zeszłym tygodniu premier Łotwy Andris Kulbergs powiedział, że liczba migrantów próbujących przedostać się na Łotwę z Białorusi w ostatnim czasie się podwoiła.
Nie podał dokładnych liczb, ale opisał sytuację jako "zagrożenie hybrydowe", które skłoniło Łotwę do podwojenia liczby strażników granicznych pełniących służbę na tym odcinku.
- Mamy do czynienia z poważną sytuacją. Zużyliśmy znacznie więcej zasobów, niż przewidywaliśmy. Ale radzimy sobie z tym bardzo dobrze - powiedział Kulbergs.
Dodał, że na granicy pomagają pogranicznicy z Litwy i Estonii, a także łotewska armia. Ocenił, że sytuacja "budzi niepokój społeczny, zakłóca spokój ludzi".
Polska i kraje bałtyckie oskarżają Rosję i Białoruś. "Próba destabilizacji"
Agencja Reutera zwróciła uwagę, że Łotwa, wraz z Polską i Litwą, oskarżają Białoruś i Rosję o organizowanie transportów migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki w pobliże granic tych krajów i próby ich przepychania. Jak podkreślano, działania te mają na celu destabilizację sytuacji w państwach wschodniej flanki NATO. Zarówno Mińsk, jak i Moskwa zaprzeczają swojemu udziałowi w tym procederze.
Jednak - jak zwraca uwagę Reuters - na początku 2022 r. Białoruś zezwoliła rosyjskim siłom zbrojnym na wykorzystanie swojego terytorium jako punktu wypadowego do inwazji na Ukrainę, a w maju tego roku Mińsk poinformował, że jego siły zbrojne rozpoczęły ćwiczenia z wykorzystaniem rosyjskiej broni jądrowej.
Agencja przypomina też, że w grudniu 2021 r. polscy funkcjonariusze na granicy z Białorusią użyli armatek wodnych wobec migrantów, którzy rzucali w nich kamieniami. Z kolei w grudniu 2025 r. polska Straż Graniczna informowała, że ponad 180 migrantów przedostało się do kraju przez tunel ukryty w lesie na granicy.















