Reklama

Reklama

Horror w oku kamery. Pracownik marketu zabrał dziecko

Chwila nieuwagi kosztowała masę nerwów rodziców dziecka, które zostało zabrane z wózka w jednym z hipermarketów w RPA. Dramat rozegrał się w dziale mięsnym, gdzie pracownik w rzeźniczym fartuchu zabrał kobiecie dziecko i zaczął uciekać. Wszystko nagrała kamera monitoringu.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę 21 sierpnia w Johannesburgu w Republice Południowej Afryki

RPA. Odwróciła wzrok, pracownik zabrał jej dziecko

Sprawę opisuje gazeta "The Sun". Na Facebooku pojawiło się nagranie opublikowane przez Danielle Wolff. Jak twierdzi kobieta, pracownik marketu, w którym robiła zakupy, próbował porwać jej dziecko. 

Na nagraniu z monitoringu widać moment, gdy kobieta odwraca się od swojego dziecka i sięga do lodówek. W tym samym momencie do malucha zbliża się pracownik w rzeźniczym fartuchu, przekłada dziecko przez ramię i odchodzi

Reklama

Chwilę później widać, jak mężczyzna znika w jedną z alejek, ale tuż za nim biegnie już rozwścieczona kobieta, która domaga się zwrotu dziecka. Mężczyzna ostatecznie oddaje dziecko matce

Jak informują media, monitoring został zabezpieczony i przekazany policji. Wiadomo, że pracownik sklepu został aresztowany, a rodzina chłopca zgłosiła próbę porwania dziecka.

Porwanie w oku kamery. "Uśmiechał się i śmiał"

"W ciągu jednej chwili na nagraniu moją córkę zabiera nieznajomy. Patrzę w górę i już jej nie ma. Natychmiast jej szukam i znajduję ją w ramionach tego mężczyzny" - relacjonuje w rozmowie z mediami Danielle Wolff.

Jak dodaje kobieta, zapytała ona mężczyznę "co robi i dlaczego zabrał dziecko". "Uśmiechał się i śmiał, a ja mówiłam mu, że to nie żart i mnie to nie bawi. Powiedział mi, że przeszedł obok wózka, a ręce mojej córki były podniesione, więc ją podniósł" - zaznaczyła. 

Sprawę bada policja z RPA. W związku ze śledztwem komunikat wydały też władze hipermarketu, podkreślając, że "czują ulgę z powodu udaremnienia próby porwania dziecka". "Zdecydowaliśmy się zawiesić pracownika" - przekazano.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy