Reklama

Reklama

Holandia: Sąd wydał wyrok w sprawie zestrzelenia samolotu Malaysia Airlines

Ogłoszono wyrok w sprawie zestrzelenia nad wschodnią Ukrainą w 2014 r. samolotu linii Malaysia Airlines. Holenderski sąd potwierdził, że maszynę zestrzelono rakietą wyprodukowaną w Rosji i orzekł, że to Federacja Rosyjska kontrolowała wówczas separatystów - podaje Reuters. Sąd uznał, że Siergiej Dubinski, Igor Girkin oraz Leonid Charczenko są winni zestrzelenia samolotu i skazał ich na dożywocie.

Samolot linii Malaysia Airlines został zestrzelony w 2014 roku przez rosyjski pocisk rakietowy wystrzelony z terenów we wschodniej Ukrainie - poinformował w czwartek holenderski sąd. W procesie oskarżeni o śmierć pasażerów i członków załogi lotu MH17 byli czterej prorosyjscy separatyści.

Trzej podejrzani: Rosjanie Siergiej Dubinski i Igor Girkin oraz Ukrainiec Leonid Charczenko, są winni zestrzelenia w 2014 r. nad wschodnią Ukrainą samolotu MH17 linii Malaysia Airlines (MH17), w wyniku czego zginęło 283 pasażerów i 15 członków załogi - orzekł sąd okręgowy w Hadze i skazał ich na dożywocie. 

Reklama

Jednocześnie sąd uniewinnił Rosjanina Olega Pułatowa uznając, że "nie ma dowodów na to, że w jakikolwiek sposób przyczynił się on do rozmieszczenia systemu rakietowego".

Wszyscy oskarżeni byli sądzeni zaocznie.

- Sąd jest zdania, że MH17 został zestrzelony pociskiem Buk z pola uprawnego w pobliżu Perwomajska, zabijając 283 pasażerów i 15 członków załogi - powiedział przewodniczący składu sędziowskiego Hendrik Steenhuis.

Sędzia: Na sąd nie wywierano wpływu. Proces był sprawiedliwy

Przewodniczący składu orzekającego podkreślił, że zdaniem sądu Rosja sprawowała kontrolę nad zbuntowaną Doniecką Republiką Ludową, którą proklamowano na wschodniej Ukrainie kilka miesięcy przed katastrofą.

Na sali nie było oskarżonych, pojawił się jedynie adwokat jednego z nich, Rosjanina Olega Pułatowa. Licznie obecni byli natomiast krewni ofiar, niektórzy przylecieli na odczytywanie wyroku nawet z Australii.

Adwokaci Pułatowa argumentowali wcześniej, że prokuratura uległa manipulacjom ukraińskiej służby bezpieczeństwa. - Sąd nie podziela tej argumentacji i stwierdza, że prokuratura prowadziła niezależne śledztwo - mówił sędzia odczytujący wyrok i dodał, że na sąd nie wywierano wpływu, a proces był sprawiedliwy.

Zestrzelenie Boeinga 777 linii Malaysia Airlines

17 lipca 2014 r. Boeing 777 linii Malaysia Airlines, lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został zestrzelony na wschodzie Ukrainy przy użyciu pocisku kierowanego ziemia-powietrze Buk.

Przewodniczący składu orzekającego podkreślił, że zdaniem sądu Rosja sprawowała kontrolę nad zbuntowaną Doniecką Republiką Ludową, którą proklamowano na wschodniej Ukrainie kilka miesięcy przed katastrofą.

O spowodowanie śmieci wszystkich obecnych na pokładzie samolotu oskarżono Rosjan: Siergieja Dubinskiego, Igora Girkina i Olega Pułatowa oraz Ukraińca Leonida Charczenkę. Prokuratura domaga się dla wszystkich oskarżonych kary dożywotniego więzienia.

Dowody przedstawione przez śledczych pochodzą z przechwyconych rozmów telefonicznych, zeznań świadków, zdjęć i filmów z transportu rakiety. Ponadto przeprowadzono wiele badań wraku samolotu (dokonano jego rekonstrukcji ze szczątków, które przewieziono do Holandii) i ponad wszelką wątpliwość ustalono, że samolot został trafiony pociskiem Buk.

Zginęło prawie 300 osób

Rosja konsekwentnie zaprzeczała jakiemukolwiek udziałowi w katastrofie i wielokrotnie odrzucała ustalenia śledczych. Strona rosyjska zaprzecza też jakoby ówczesny rząd wspierał rebeliantów na Ukrainie, którzy walczyli z siłami rządowymi.

W tragedii straciło życie 193 Holendrów, 43 Malezyjczyków, 38 Australijczyków oraz pasażerowie z Indonezji, Belgii, Wielkiej Brytanii oraz Niemiec.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy