Reklama

Reklama

​Holandia: Części silnika boeinga zaczęły wypadać w powietrzu

W Holandii doszło do awarii boeinga 747 cargo linii Longtail Aviation. W trakcie lotu nad Meerssen zaczęły wypadać części silnika. Uderzona jedną z nich kobieta jest ranna.

Do zdarzenia doszło w sobotę, w Meerseen, krótko po stracie maszyny w ramach lotu numer 5504 - czytamy w "Guardianie".

Już w powietrzu z samolotu bermudzkich linii zaczęły wypadać małe części silnika, powodując szkody i raniąc jedną kobietę.

Świadkowie zdarzenia słyszeli "jeden lub dwa wybuchy", a kontrola lotów poinformowała pilota o pożarze jednego z silników.

Uszkodzonych zostało kilka samochodów i domów. Kawałki maszyny znaleziono na dachach, w ogrodach i na ulicach.

Samolot zdołał bezpiecznie wylądować w belgijskim Liege, 30 km od holenderskiej granicy.

Reklama

Sprawę badają holenderskie służby. Jak podkreślają, jest jeszcze za wcześnie, by mówić o przyczynach zdarzenia.

Boeing linii Longtail Aviation napędzany był silnikiem Pratt & Whitney PW4000.

Przypomnijmy, że w sobotę w USA doszło do bardzo podobnego zdarzenia z udziałem boeinga 777. Tam również awarii uległ silnik Pratt & Whitney PW4000 - tyle że jego większa wersja.

Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego oświadczyła, że jest świadoma incydentów z silnikami Pratt & Whitney PW4000. Zażądano dodatkowych informacji na temat tych awarii przed podjęciem ewentualnych decyzji.

Rozlicz pit online już teraz lub pobierz darmowy program


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy