Reklama

Reklama

Hawaje: Fale przerwały wesele. "Nie sądziliśmy, że przeleją się przez mur"

Wysokie fale przerwały wesele na Hawajach. Wzburzona woda wdarła się do ogrodu nad brzegiem oceanu, gdzie państwo młodzi i ich goście świętowali zawarcie związku małżeńskiego. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał. Porywisty wiatr, który wzburzył fale, to skutek huraganu Darby.

Na nagraniu widać, jak wielka fala rozbija się o nabrzeże i wdziera się do ogrodu, gdzie odbywała się impreza. 

Hawaje. Fale przerwały wesele

Choć nagranie wygląda niepokojąco, nikt nie został ranny. Ucierpiał jedynie bar oraz parę stolików i krzeseł.

- Przypływ zapowiadano na godzinę szóstą po południu, więc spodziewaliśmy się wyższego poziomu wody. Ale nikt nie sądził, że fale przeleją się przez mur - powiedział świeżo upieczony mąż Dillon Murphy. - Fale nie zdołały przerwać naszego wesela. Bawiliśmy się dalej. Co więcej, czuliśmy że przez to jesteśmy razem i goście stali się sobie bliscy - dodał pan młody.

Reklama

- Na szczęście nie straciliśmy weselnego jedzenia ani tortu - żartowała Riley, żona Dillona. To ona jest autorką nagrania, które obiegło sieć. - Fala była tak ogromna, że moje znajdujące się nieopodal mieszkanie zostało całe zalane - dodała kobieta.

Hawaje. Wiatr osiągał ponad 200 km/h

Wysokie fale, które przeszkodziły świętowanie młodej parze, to skutek huraganu Darby, który w miniony weekend przeszedł nieopodal Hawajów. 

Zakwalifikowano go do czwartej kategorii, która w skali Saffira-Simpsona oznacza wiatr o prędkości od 210 do 249 km/h, możliwość całkowitego zerwania dachów z mniejszych budynków, dużą erozję nadbrzeża oraz ewentualność podtopień znacznych obszarów w głąb lądu.

Szczęśliwie hurgan szalał głównie na ocenie i nie zszedł na ląd. Hawajski Departament Lądu i Zasobów Naturalnych przekazał, że w niedziele widziano fale o wysokości do 25 metrów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy