Reklama

Reklama

Handel ludźmi. Placido Domingo mógł być klientem

Placido Domingo, światowej sławy tenor miał być klientem grupy przestępczej handlującej żywym towarem - napisał w piątek madrycki dziennik "La Razon". Gazeta powołuje się na śledztwo prowadzone przez argentyński wymiar sprawiedliwości.

Gazeta twierdzi, że argentyńska policja wiąże słynnego artystę z dochodzeniem w sprawie grupy przestępczej, która od kilku lat była podsłuchiwana przez śledczych. Wskazuje, że w zarejestrowanych rozmowach członków gangu nie tylko pojawia się osoba "Placido", ale również słychać osobę z głosem identycznym co Domingo negocjującym cenę z przywódcami gangu.

Oskarżenia o seksualne molestowanie kobiet

Według dziennika "La Razon" argentyńskie władze nie postawiły jeszcze zarzutów w tej sprawie słynnemu śpiewakowi. W 2019 roku pod adresem Placido Domingo pojawiły się oskarżenia dotyczące seksualnego molestowania kobiet.

Reklama

Śpiewakowi ponad 20 kobiet zarzuciło, że miał on je napastować podczas współpracy zawodowej. Wśród kobiet zarzucających Domingo nadużycia seksualne była śpiewaczka Angela Turner Wilson, która jako jedna z nielicznych zgodziła się oskarżyć tenora bez zastrzegania anonimowości.

Po ponad roku od pojawienia się zarzutów Placido Domingo zapewnił, że nigdy nie dopuścił się zarzucanych mu czynów. Dodał, że gotów jest stanąć przed hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości, aby dowieść swojej niewinności.

Zarzuty pod adresem światowej sławy śpiewaka wyszły na jaw 13 sierpnia 2019 roku po publikacjach agencji Associated Press. Informowała ona o ośmiu śpiewaczkach oraz baletnicy, które miały być nakłaniane przez Domingo do relacji seksualnych w zamian za pracę lub pod groźbą kar w pracy. Proceder miał trwać od lat '80 XX wieku.

Wychowany w Meksyku przez rodziców-śpiewaków Placido Domingo rozpoczął międzynarodową karierę w latach 60. Dotychczas zaśpiewał około 150 ról operowych. Hiszpański muzyk jest też aktywnym dyrygentem oraz reżyserem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy