Gryglas: Nie idę do Parlamentu Europejskiego dla pieniędzy
Jeżeli dostanę się do Parlamentu Europejskiego to całą różnicę pomiędzy wynagrodzeniem europosła, a wynagrodzeniem polskiego parlamentarzysty będę co miesiąc przekazywał na remont Domu Polskiego w Kazachstanie; nie idę do PE dla pieniędzy - zadeklarował polityk Porozumienia poseł Zbigniew Gryglas.

Gryglas, który startuje do PE z piątego miejsca listy PiS z Warszawy, poinformował w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że jeżeli dostanie się do Parlamentu Europejskiego to całą różnicę pomiędzy wynagrodzeniem europosła, a wynagrodzeniem polskiego parlamentarzysty, co miesiąc będzie przekazywał na "kapitalny remont Domu Polskiego w Kazachstanie". "Na dzień dzisiejszy to jest kwota około 20 tys. zł miesięcznie" - podkreślił.
"To dla nas wielkie zobowiązanie, żeby ten dom wyglądał tak, jak powinien wyglądać polski dom za granicami kraju" - mówił Gryglas. Według niego polskie dzieci uczą się na co dzień w złych warunkach. "Nie idę do europarlamentu dla pieniędzy" - oświadczył polityk.
Obecny na konferencji b. wiceminister obrony narodowej Romuald Szeremietiew zadeklarował, że w wyborach do PE zagłosuje na Zbigniewa Gryglasa. "Robię to z głębokim przekonaniem, ponieważ jeżeli państwo zapoznacie się z biografią pana posła to zobaczycie, że ma on wszelkie kwalifikacje, aby dobrze reprezentować Polskę w Europie i Europę w Polsce" - podkreślił Szeremietiew.
Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w naszym kraju 26 maja. Polacy wybiorą w nich 52 eurodeputowanych. W całej UE wybory do PE odbędą się w dniach 23-26 maja. Europarlament ma liczyć w najbliższej kadencji (2019-2024) 705 deputowanych.







