Gruzińskie władze wściekłe na Polskę. Padają mocne porównania
Władze w Tbilisi potępiły debiut "VT Sakartvelo News", gruzińskojęzycznego serwisu informacyjnego. Jego produkcję wspiera polski resort spraw zagranicznych. Szef tamtejszego parlamentu porównał audycję, za którą odpowiada TVP, do afrykańskiego radia z Rwandy, które namawiało słuchaczy do popełniania okrutnych zbrodni.

W skrócie
- Władze Gruzji stanowczo skrytykowały uruchomienie przez polskiego nadawcę serwisu informacyjnego w języku gruzińskim, porównując go do radykalnych mediów z Rwandy.
- Gruzińscy politycy twierdzą, że projekt może prowadzić do ingerencji zewnętrznej i oskarżają go o próbę wywołania konfrontacji w kraju.
- Serwis 'VT Sakartvelo News' jest emitowany od 27 kwietnia przez Telewizję Polską i prowadzony przez gruzińskich dziennikarzy, a podobne projekty powstały już w Mołdawii i Armenii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Projekt telewizyjnego serwisu został wsparty m.in. przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Od początku swojej działalności wywołał on duże emocje, zwłaszcza w kontekście zadawania trudnych pytań przedstawicielom gruzińskiego rządu, którzy coraz wyraźniej orbitują w kierunku Moskwy.
"Organizacja konfrontacji i zamachu stanu". Władze Gruzji wściekłe na Polskę
Na debiut serwisu zareagowały władze w Tbilisi. Tamtejsi, prorządowi politycy są wściekli na Polskę za pomysł programu. Przewodniczący tamtejszego parlamentu Szalwa Papuaszwili porównał nawet audycję do afrykańskiego radia owianego złą sławą.
- To analogia do tak zwanego Radia Tysiąca Wzgórz, które zostało stworzone w Rwandzie, aby szerzyć w społeczeństwie wrogość w postaci nienawiści. Ta stacja radiowa doprowadziła do ludobójstwa, które miało miejsce w Rwandzie - grzmiał polityk w jednym ze swoich publicznych wystąpień.
Z kolei mer Tbilisi Kacha Kaładze powiedział, że Gruzja nie pozwoli na "zewnętrzną ingerencję" w jej sprawy. Stwierdził też, że celem serwisu jest doprowadzenie do zamachu stanu. - Nie pozwolimy nikomu, poprzez zewnętrzną ingerencję i finansowanie, organizować w tym kraju konfrontacji, zamachu stanu ani rewolucji - stwierdził samorządowiec.
Zobacz również:
Pracownicy TVP World Series skarżą się też, że władze nie chcą współpracować z nowym projektem. Jeden z gruzińskich polityków miał stwierdzić, że serwis "program polskiej telewizji publicznej w języku gruzińskim nie jest medium - jest narzędziem wojny hybrydowej".
Polska kieruje swój przekaz do Gruzji. Tamtejszym władzom się to nie podoba
Telewizja Polska 27 kwietnia uruchomiła serwis informacyjny w języku gruzińskim. "VT Sakartvelo News". Program trwa około kilkunastu minut i jest prowadzony przez gruzińskich dziennikarzy.
- W czasach wyzwań, z którymi zmaga się również Gruzja, kluczowe jest otwarcie kolejnego okna pozwalającego nam przekazywać społeczeństwu bezpłatne, wyważone informacje, zgodne ze standardami i pod auspicjami nadawcy publicznego. Chcemy mówić prawdę m.in. o tym, co Unia Europejska robi dla Gruzji, a co mogłoby zostać przemilczane - powiedział Rati Mujiri, redaktor "VT Sakartvelo News", cytowany przez TVP Info.
Podobne polskie inicjatywy powstały w innych krajach byłego ZSRR, które obecnie próbują się zbliżyć do Unii Europejskiej. Serwisy informacyjne w lokalnych językach zadebiutowały już m.in. w Mołdawii i Armenii.
Źródła: Biełsat, TVP World











