Reklama

Reklama

Grecja: Związkowcy protestują. Paraliż komunikacyjny

W Grecji już drugi dzień trwają strajki pracowników promów. Protestujący sprzeciwiają się reformom, które przygotowuje rząd Aleksisa Ciprasa.

W proteście biorą udział wszystkie związki zawodowe sektora morskiego. Dziś przyłączą się do nich pracownicy Ministerstwa Żeglugi Morskiej. Od godziny 20 w Atenach i Pireusie nie będą również działać: metro, tramwaje ani kolejka elektryczna. W całej Grecji statki nie wypłyną dziś z portów.

Wczoraj, minister do spraw migracji Janis Muzalas prosił strajkujących, by - w drodze wyjątku - przewieźli migrantów z wysp na Morzu Egejskim do Pireusu. A jeśli się nie zgodzą, by przynajmniej pozwolili im wejść na statki do zakończenia protestu.

Reklama

Greccy ministrowie zapewniają pracowników promów, że rozpatrują ich postulaty. Dotyczą one głównie wprowadzanych przez rząd zmian w systemie ubezpieczeniowym i emerytalnym, ale także bezrobocia w sektorze żeglugi morskiej i pogarszających się warunków pracy.

Przeciwko reformom protestują także związki zawodowe pracowników komunikacji miejskiej w Attyce.

Tymczasem Bruksela domaga się od premiera Aleksisa Ciprasa wprowadzenia uzgodnionych zmian. Wtedy odblokuje kolejne fundusze z programu kredytowego dla Grecji.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy