Reklama

Reklama

"Goście" niepożądani na terytorium rosyjskim. Nowa ustawa

We wtorek Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu, uchwaliła ustawę pozwalającą władzom Rosji uznać zagraniczne i międzynarodowe organizacje pozarządowe, a także firmy, za niepożądane na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Zgodnie z ustawą za niepożądaną może być uznana organizacja pozarządowa lub firma "stwarzająca zagrożenie dla podstaw ustroju konstytucyjnego Rosji, jej obronności lub bezpieczeństwa".

Eksperci i obrońcy praw człowieka w Rosji ostrzegają, że ten kontrowersyjny akt prawny - określany przez media rosyjskie jako "ustawa o niechcianych gościach" - może uderzyć w takie organizacje jak Lekarze bez Granic, Amnesty International, Międzynarodowa Grupa Helsińska, Reporterzy bez Granic, Greenpeace, Transparency International i Human Rights Watch.

Reklama

Zdaniem przewodniczącego Rady ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego przy prezydencie FR Michaiła Fiedotowa przyjęcie ustawy może także zmusić wielkie zagraniczne fundacje do zakończenia działalności na terytorium Rosji. Natomiast szefowa organizacji Solidarność Biznesu Jana Jakowlewa oceniła, że akt ten może zaszkodzić klimatowi biznesowemu w FR.

Za "niepożądaną" zagraniczna organizacja pozarządowa (NGO) lub firma uznawana będzie w postępowaniu pozasądowym - przez Prokuraturę Generalną na podstawie wniosku Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) uzgodnionego z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Organizacja lub firma uznana za "niepożądaną" będzie wpisywana do rejestru, który ma prowadzić Ministerstwo Sprawiedliwości. Wpisanie do rejestru pociąga za sobą zamknięcie filii i struktur danej organizacji lub firmy, wstrzymanie wszystkich jej programów i projektów, a także zablokowanie jej rachunków i depozytów w bankach.

Za złamanie ustawy przedstawicielom organizacji i firm grozić będzie odpowiedzialność administracyjna (grzywna do 2 tys. dolarów), a przy ponownym naruszeniu - odpowiedzialność karna (do 6 lat pozbawienia wolności).

Inicjatorzy ustawy - Aleksandr Tarnawski z lojalnej wobec Kremla partii Sprawiedliwa Rosja i Anton Iszczenko z również prokremlowskiej nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji (LDPR) - argumentowali, że "pozwoli ona w trybie prewencyjnym bronić podstaw konstytucyjnych państwa, interesów narodowych, praw obywateli i bezpieczeństwa państwa".

Uznali oni, że obowiązująca w Rosji ustawa o organizacjach pozarządowych - zagranicznych agentach nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia przed "kolorową rewolucją" i że konieczne są odrębne regulacje prawne dotyczące zagranicznych i międzynarodowych organizacji pozarządowych. Autorzy projektu podkreślali, że obce organizacje mogą być jednym z narzędzi prowadzenia walki geopolitycznej.

Ich zdaniem działalność zagrażającą bezpieczeństwu FR mogą też prowadzić zagraniczne firmy, w tym korporacje ponadnarodowe.

Szefowa programów Human Rigts Watch (HRW) w Rosji Tatiana Łokszyna oświadczyła, że celem tej ustawy jest stłumienie aktywności obywatelskiej w Rosji. "Na mocy tej ustawy można zamknąć dowolną organizację międzynarodową. Wszelako w rzeczywistości akt ten skierowany jest przeciwko rosyjskim aktywistom i rosyjskim grupom obywatelskim. Chodzi o odcięcie ich od zagranicznych partnerów" - oznajmiła.

Z kolei dyrektor programów Amnesty International w Europie i Azji Środkowej John Dalhuisen uznał "ustawę o niechcianych gościach" za "nowy etap bezprecedensowej ofensywy przeciwko organizacjom pozarządowym, w ramach której faktycznie kryminalizuje się ich legalną działalność, a także tłumi wolność słowa i wolność zgromadzeń".

Uchwalona w 2012 roku przez parlament Rosji z inicjatywy Kremla ustawa o organizacjach otrzymujących środki finansowe z zagranicy i uczestniczących w życiu politycznym FR nakłada na nie obowiązek rejestrowania się w Ministerstwie Sprawiedliwości w charakterze "zagranicznego agenta".

W czerwcu 2014 roku prezydent Rosji Władimir Putin podpisał poprawkę do tej ustawy, dającą resortowi sprawiedliwości prawo do samodzielnego wpisywania NGOs otrzymujących środki finansowe z zagranicy do rejestru "zagranicznych agentów", bez wcześniejszego orzeczenia sądu. Organizacjom pozarządowym przyznano prawo odwołania się do sądu.

Zgodnie z tym aktem prawnym organizacje otrzymujące status "pełniących funkcje zagranicznych agentów" zostają objęte restrykcyjną kontrolą ze strony państwa. Za niepodporządkowanie się ustawie organizacjom grożą wysokie grzywny lub likwidacja, a ich szefom nawet więzienie.

W marcu, podczas dorocznego rozszerzonego kolegium FSB, prezydent Putin zarzucił zachodnim służbom specjalnym wykorzystywanie rosyjskich organizacji pozarządowych do dyskredytowania władz i destabilizowania sytuacji w Rosji. Według Putina zachodnie służby specjalne planują już akcje na okres zbliżających się kampanii wyborczych 2016-2018. W 2016 roku w FR powinny się odbyć wybory parlamentarne, a w 2018 - prezydenckie. Putin zapowiedział, że władze będą nadal kontrolować organizacje pozarządowe pod kątem zagranicznego finansowania, a także weryfikować ich cele statutowe z praktyczną działalnością.

Z Moskwy Jerzy Malczyk

Reklama

Reklama

Reklama