W skrócie
- Peter Magyar, lider opozycyjnej TISZA, apeluje do premiera Viktora Orbana o ogłoszenie przedterminowych wyborów już w październiku.
- Magyar zarzuca obecnemu rządowi nieudolność w walce z gospodarczym kryzysem, inflacją i korupcją.
- Partia TISZA utrzymuje znaczącą przewagę w sondażach, a opozycyjny lider zorganizował największą od dekady demonstrację antyrządową.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Premierze, większość kraju czeka już prawie rok. Znajdź odwagę i ogłoś przedterminowe wybory w październiku. Nasz kraj i naród węgierski nie chcą czekać kolejnych dziewięciu miesięcy" - napisał Peter Magyar na Facebooku, komentując przemówienie, które premier ma wygłosić w sobotę podczas Festiwalu Tusvanyos w Rumunii.
Wydarzenie skupia Węgrów z Węgier i węgierskiej mniejszości w Rumunii. Zsolt Nemeth z Fideszu zapowiedział, że szef węgierskiego rządu wygłosi tam w sobotę "przełomowe oświadczenie".
Wybory na Węgrzech. Peter Magyar ocenił obecny rząd
Peter Magyar, wzywając do organizacji przedterminowych wyborów, ocenił, że obecny rząd "nie radzi sobie ze spowolnieniem gospodarczym, galopującą inflacją i słabnącymi zarobkami".
"Jako szef mafii nie radzisz sobie z korupcją i nie potrafisz odblokować środków unijnych, które nam przysługują" - stwierdził w poście lider TISZY, zwracając się do premiera Orbana.
"Naród chce głosować w sprawie swojej ojczyzny, przyszłości swoich dzieci i wnuków. Chce jak najszybciej dokonać wyboru między Fideszem a TISZĄ, między krajem dysfunkcyjnym a funkcjonującym. Zdecydowana większość chce zakończyć tę niechlubną erę i wreszcie przywrócić temu pięknemu krajowi drogę rozwoju" - zaapelował lider węgierskiej opozycji.
Węgry. Opozycja prowadzi w sondażach
Większość publikowanych w ostatnich miesiącach sondaży daje partii TISZA od 9 do 18 punktów procentowych przewagi nad Fideszem.
Magyar, związany wcześniej z władzą, zbudował swoją popularność na krytyce systemu stworzonego przez wieloletnie rządy premiera Orbana.
W kwietniu 2024 roku zorganizował w Budapeszcie największą antyrządową demonstrację od dekady.
















