Reklama

Reklama

​Gigantyczny posąg Mao

Mierzącą 37 metrów wysokości statuę Mao Zedonga wybudowano w prowincji Hunan w środkowych Chinach - podały we wtorek chińskie portale informacyjne. W internecie inicjatywa spotkała się z mieszanymi komentarzami, a internauci już kpią, że Chińczycy chcieli mieć swojego Jezusa ze Świebodzina.

Mao pomalowany jest nas kolor złoty i siedzi pośród pól uprawnych na fotelu, wyprostowany, z założonymi rękoma. Na razie - wynika z zamieszczonych zdjęć - otaczają go jeszcze rusztowania, ale budowa, trwająca dziewięć miesięcy, jest już ukończona. Budowę sfinansowała grupa miejscowych biznesmenów, którzy wyłożyli na to 3 miliony juanów (ok. 460 tys. dolarów), a według miejscowych mediów swoje datki dołożyli także miejscowi rolnicy.

Zmarły w 1976 Mao, założyciel komunistycznych Chin, jest wciąż wielbiony przez dużą część Chińczyków, a istniejąca w Państwie Środka cenzura sprawia, że nie mówi się o katastrofalnych skutkach jego polityki - od "Wielkiego skoku naprzód" w latach 1958-62 po "Rewolucję kulturalną" w latach 1966-76.

Reklama

Wielu chińskich internautów pochwaliło inicjatywę wzniesienia gigantycznego pomnika, ale część z nich nie szczędziło krytyki, wskazując, że posąg postawiono w prowincji, która w latach 50. ucierpiała na skutek klęski głodu będącej wynikiem polityki Mao. 


W Hunanie zginęły wówczas miliony ludzi. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje