Reklama

Reklama

Fulop: Nie użyłbym ponownie takich słów pod adresem marszałka Karczewskiego

Burmistrz Jersey City Steven Fulop oświadczył, że nie użyłby ponownie słów, jakie wypowiedział pod adresem marszałka Karczewskiego. W wywiadzie dla Polskiego Radia Fulop tłumaczył, że wynikały one z emocji.

"Prawdopodobnie nie nazwałbym w taki sposób, jak to zrobiłem. Moim obowiązkiem jest reprezentowanie naszych obywateli, tak jak jego obowiązkiem jest działanie dla dobra swoich wyborców. Uważałem, że działam właściwie i odpowiedzialnie, by posuwać do przodu sprawy mojego miasta. Może było za wiele emocji z mojej strony. Uważam, że w tym momencie najlepsze jest spojrzenie w przyszłość a nie wstecz" - powiedział.

W rozmowie z korespondentem Polskiego Radia w Waszyngtonie Markiem Wałkuskim Steven Fulop zadeklarował gotowość spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą podczas jego przyszłotygodniowej wizyty w Jersey City.

Reklama

Burmistrz Jersey City Steven Fulop wyraził przekonanie, że nowa lokalizacja Pomnika Katyńskiego jest lepsza od dotychczasowej ponieważ daje możliwość bardziej godnego uhonorowania tragedii z 1940 roku. W wywiadzie dla Polskiego Radia Fulop zadeklarował, że szanuje społeczność polską i nigdy nie było jego intencją obrażanie nikogo.

"Jesteśmy najbardziej zróżnicowanym miastem w całych Stanach Zjednoczonych. mamy tu bogatą historię społeczności polskiej. Nie mam żadnego interesu, ani z punktu widzenia zarządzania miastem ani ze względów politycznych, obrażania polskiej społeczności. Tak więc od początku starałem się doprowadzić do rozwiązania satysfakcjonującego wszystkie strony" - powiedział.

W rozmowie z korespondentem Polskiego Radia Markiem Wałkuskim Steven Fulop powiedział, że trudno było załatwić sprawę z polonijną społecznością, ponieważ początkowo z urzędem kontaktowało się około 20 różnych podmiotów. Burmistrz Jersey City powiedział, że protesty organizacji żydowskich nie miały absolutnie żadnego wpływu na to, że wszedł na drogę dialogu. Fulop wyjaśnił, że protesty te przynosiły efekt odwrotny ponieważ kwestie religijne, czy fakt, że w Katyniu zginęło wielu Żydów, nie powinny mieć nic wspólnego z lokalizacją monumentu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy