Reklama

Reklama

Francuski miliarder Olivier Dassault zginął w katastrofie śmigłowca

Olivier Dassault nie żyje. Francuski miliarder i poseł partii Republikanie zginął w katastrofie helikoptera na północy Francji - podają agencje prasowe. Nie żyje także pilot śmigłowca.

To katastrofy doszło w niedzielę po południu w departamencie Calvados w Normandii. Przyczyny nie są na razie znane. 

Według AFP, do katastrofy doszło około godz. 18 nieopodal miejscowości Deauville. Oprócz polityka prawicy zginął też pilot maszyny. Na pokładzie nie było więcej osób.

Jak przypomina Reuters, 69-letni Dassault był najstarszym synem francuskiego przemysłowca Serge'a Dassaulta, którego grupa buduje samoloty wojenne Rafale i jest właścicielem gazety "Le Figaro". 

"Olivier Dassault kochał Francję. Kapitan przemysłu, deputowany, lokalny przedstawiciel, oficer rezerwy w siłach powietrznych; podczas swojego życia nie przestał służyć naszemu krajowi (...) Jego brutalna śmierć jest wielką stratą" - napisał prezydent Francji Emmanuel Macron na Twitterze.

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy