Reklama

Reklama

Francuski biznesmen i były minister Bernard Tapie pobity i okradziony we własnym domu

To był szokujący napad, bo 78-letni Bernard Tapie - były francuski minister za czasów Mitteranda i kontrowersyjny prezes klubu z Marsylii, z lat jego świetności - od dawna walczy z nowotworem i publicznie wielokrotnie o tym opowiadał. W nocy z soboty na niedzielę czterech niezidentyfikowanych mężczyzn napadło go w jego podparyskim domu. Tapie wraz z żoną zostali pobici i związani. Sprawcy zabrali m.in. biżuterię i zegarki.

Sprawa wywołała takie poruszenie, że do Tapiego zadzwonił prezydent Emmanuel Macron.

Ze wstępnych informacji wynika, że do napadu doszło niedługo po północy. Tapie ma dom w Combs-la-Ville niedaleko Paryża. Wiadomo, że włamania dokonało czterech zamaskowanych mężczyzn - podają śledczy.Najpierw przedsiębiorcę i jego żonę pobito, uderzając także w twarz, i związano. Jak podaje agencja AFP, włamywacze wzięli m.in. biżuterię i dwa zegarki, w tym jeden marki Rolex.Tapie od lat walczy z nowotworem. Kiedyś specjalizował się w przejmowaniu upadających spółek, w latach 90. był właścicielem m.in. Adidasa oraz klubu piłkarskiego Olympique Marsylia. W tamtym okresie, u szczytu kariery, był też ministrem ds. miast w rządzie Francois Mitteranda.

Reklama

Burmistrz miasta Guy Geoffroy mówi, że napastnicy chcieli zmusić panią Tapie do wyznania, gdzie jest ukryty "skarbiec". - Oczywiście nie było żadnego skarbca, a im bardziej nie mogli niczego znaleźć, tym gwałtowniejsza była ich przemoc - mówi Geoffroy, podkreślając, że "trudno sobie wyobrazić" taki atak.

Kariera Tapiego został jednak przerwana przez bardzo głośny skandal korupcyjny, który wybuchł tuż po tym jak drużyna OM wygrała w 1993 roku piłkarską Ligę Mistrzów. Ówczesny prezes klubu trafił na kilka miesięcy do więzienia. 

Do dzisiaj toczy się proces w sprawie kontrowersyjnego arbitrażu rozstrzygającego jego spór z upadłym bankiem Credit Lyonnais w sprawie zakupu akcji Adidasa. W sprawę była zamieszana obecna szefowa Europejskiego Banku Centralnego, Christine Lagarde, a wówczas francuska minister gospodarki. Chodziło w sumie o 404 mln euro, które zostały przyznane Tapiemu. 

RP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje