Reklama

​Francja: Zbuntowani socjaliści chcą prawyborów

Lewica socjalistów francuskich, która kontestuje oficjalną linię polityczną szefa państwa Francois Hollande'a, wystąpiła w sobotę z żądaniem przeprowadzenia prawyborów w celu wyłonienia kandydata partii na wybory prezydenckie 2017 roku.

Liderzy ruchu dysydenckiego w łonie Partii Socjalistycznej uchwalili dokument zatytułowany "Lewica po zwycięstwo", w którym kwestionują tezę, że Hollande, który w 2012 roku pokonał w wyborach konserwatywnego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, jest nadal "naturalnym kandydatem" do Pałacu Elizejskiego, mającym największe szanse na odniesienie zwycięstwa w wyborach.      

Lewica socjalistyczna chce przeprowadzenia otwartych dla wszystkich obywateli o przekonaniach bliskich lewicy oraz Zielonym wstępnych wyborów w celu wyznaczenia ich kandydata w wyborach prezydenckich.   

Reklama

11 stycznia kilku znanych lewicowych polityków francuskich, wśród nich Daniel Cohn-Bendit i Yannick Jadot, oraz intelektualistów - Michel Wieviorka i Thomas Piketty, opublikowało na łamach dziennika "Liberation" wspólny tekst, w którym proponują takie właśnie rozwiązanie.   "Zbuntowani" socjaliści piszą, że "nie jest to opcja", lecz "obowiązek" Francuzów o postępowych poglądach.   

Lewica francuskich socjalistów wystąpiła ze swą propozycją bezpośrednio po dymisji minister sprawiedliwości Christine Taubiry, którą uważano za ostatnią przedstawicielkę lewicowego nurtu w gabinecie premiera Manuela Vallsa.   Odeszła ona z rządu w znacznej mierze na znak protestu przeciwko rządowemu projektowi przewidującemu wpisanie do konstytucji możliwości pozbawienia francuskiego obywatelstwa osób z podwójnym obywatelstwem, skazanych za terroryzm. "Postanowiłam być wierna własnym poglądom" - oświadczyła pani Taubira wyjaśniając motywy swej dymisji.   

Propozycja w sprawie osób o podwójnym obywatelstwie ma głównie symboliczny charakter, ale była bardzo krytykowana na lewicy jako zbliżenie się do postulatów skrajnie prawicowego Frontu Narodowego.   Christiane Taubira była w rządzie ostatnią osobistością o lewicowej i proekologicznej orientacji. Poprzednio odeszli z gabinetu francuskiego za prezydentury Hollande'a tacy jego członkowie, jak Arnaud Montebourg, Aureilie Filippetti, Bonoit Hamon, Cecile Duflot czy Delphine Batho.   

Pierwszy sekretarz PS Jean-Christophe Cambadelis wzywał w grudniu do dokonania w partii zwrotu w lewo celem poszukiwania nowych sojuszów wyborczych. Uczynił to po ostatnich wyborach regionalnych we Francji, w których Front Narodowy uzyskał w pierwszej turze swój najlepszy historyczny rezultat i w których Republikanie Nicolasa Sarkozy'go zdyskontowali podziały na lewicy.   

Według sondażu przeprowadzonego przez Harris Interactive, którego wyniki ogłoszono 14 stycznia na łamach lewicowego tygodnika "Marianne", 76 proc. Francuzów i 85 proc. sympatyków lewicy chciałoby, aby formacje lewicowe we Francji przeprowadziły prawybory dla wyłonienia swego przyszłego kandydata na prezydenta.   Wśród faworytów są: minister gospodarki Emmanuel Macron (19 proc.) i premier Valls (15 proc.). Następni to: Arnaud Montebourg (6 proc.) oraz była minister pracy, burmistrzyni Lille, Martine Aubry, a także Francois Hollande - oboje wskazani przez 5 proc. uczestników sondażu.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Francja | Francois Hollande

Reklama

Reklama

Reklama