Reklama

Reklama

Francja: Pojawiły się kleszcze przenoszące wirusa gorączki krymsko-kongijskiej

W południowej Francji pojawiły się niebezpieczne kleszcze wędrowne (hyalomma marginatum), które przenoszą wirusa wywołującego wysoce śmiertelną gorączkę krymsko-kongijską - poinformował we wtorek (23 czerwca) tygodnik "Le Point".

Ośmiomilimetrowe kleszcze o pasiastych nogach zaobserwowano w kilku departamentach - Pirenejach Wschodnich, Aude, Herault, Gard, Deltcie Rodanu, Var i na południu Ardeche.

Hyalomma marginatum zwykle pasożytuje na koniach, ale może również ukąsić człowieka. Kleszcz ten może przenosić wirusa wywołującego gorączkę krymsko-kongijską, która w Turcji zabija rocznie kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

Tego rodzaju kleszcze występowały od kilkudziesięciu lat na Korsyce, ale ich pojawienie się na południu Francji budzi niepokój. "Przyczyna ich obecności we Francji kontynentalnej nie została jeszcze wyjaśniona" - informuje Centrum Współpracy Międzynarodowej w Badaniach Agronomicznych na rzecz Rozwoju (CIRAD) w Montpellier.

Reklama

Objawy gorączki krymsko-kongijskiej

Gorączka krwotoczna krymsko-kongijska jest wysoce śmiertelną chorobą wirusową. Symptomy choroby to ból głowy i stawów, wysoka temperatura ciała, bóle brzucha i wymioty. Często występuje zaczerwienienie twarzy, przekrwienie spojówek i błony śluzowej gardła oraz wybroczyny na podniebieniu.

Wraz z postępem choroby, w okresie od czterech dni do dwóch tygodni, dochodzi do powstawania ciężkich krwotoków z nosa oraz niekontrolowanych krwawień w miejscach iniekcji. Nie wynaleziono dotychczas szczepionki na tę chorobę.

Z Paryża Katarzyna Stańko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne