Reklama

Reklama

​Francja: Korsyka chce się odłączyć. Mocna odpowiedź premiera

Premier Francji Manuel Valls ustosunkował się w środę do separatystycznych postulatów, które wysuwa część korsykańskich nacjonalistów po zwycięstwie w grudniowych wyborach regionalnych. "Francja jest jedna" - oświadczył.

"Przynależność Korsyki do Republiki Francuskiej nie podlega negocjacjom" - powiedział Valls, wypowiadając się dla dziennika "Le Parisien/Aujourd'hui en France".

"Nie żądam od nikogo, aby wyrzekł się własnej tożsamości" - zapewnił premier. Jednocześnie przypomniał, że "nie ma miejsca na debatę, która dotyczyłaby oderwania się Korsyki od Francji". "Państwo nigdy nie uczyni kroku wstecz" na wyspie - dodał premier.

Gospodarka Korsyki, której ludność to 321 tys. osób, jest uzależniona w ok. 60 procentach od dotacji z Paryża.

Adwokat i umiarkowany nacjonalista korsykański z Bastii, Gilles Simeoni, stojący na czele szerokiej koalicji "Per a Corsica" (Dla Korsyki), który wygrał w drugiej turze wyborów szefa lokalnych władz, podjął - według słów Vallsa - "konstruktywny dialog" z rządem.

Reklama

"Per a Corsica" skupia korsykańskich nacjonalistów wszystkich odcieni - od umiarkowanych zwolenników poszerzania autonomii regionu po domagających się niepodległości wyspy.

Korsyka była w ostatnich dniach, po ogłoszeniu wyników wyborów, scenerią gwałtownych zajść. W Wigilię Bożego Narodzenia grupa młodych ludzi zaatakowała  strażaków jadących do pożaru; o dokonanie tego ataku podejrzewani są przedstawiciele społeczności arabskiej. Wywołało to antymuzułmańską demonstrację ludności zakończoną podpaleniem meczetu.

Odpowiadając na oskarżenia skrajnych korsykańskich separatystów, premier Valls zaprzeczył, jakoby we Francji byli "więźniowie polityczni". "Nikt nie został zatrzymany za poglądy czy zaangażowanie polityczne" - powiedział. "Skoro są osoby, które dopuściły się zbrodni, zabijając ludzi bądź dokonując mordu na osobie prefekta, ich miejsce jest po zapadnięciu wyroku w więzieniu" - oświadczył premier.

Kategorycznie wykluczył również możliwość zastosowania amnestii wobec skazanego na dożywotnie więzienie mordercy jednego z sardyńskich prefektów.

W cytowanym wywiadzie dla "Le Parisien" Valls wypowiedział się jako zwolennik pewnej decentralizacji administracyjnej kraju, zwłaszcza w takich sferach jak gospodarka i rolnictwo. Jako przykład wskazał konstruktywny dialog z szefem rady wykonawczej Korsyki Simeonim. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy