Reklama

Reklama

Firma Trumpa pod obserwacją? Sędzia z Nowego Jorku powoła eksperta

Sędzia Arthur Engoron z nowojorskiego Manhattanu powiedział, że wyznaczy niezależnego obserwatora imperium Donalda Trumpa. Ma to ograniczyć firmie byłego prezydenta USA możliwość swobodnego zawierania transakcji, sprzedaży aktywów i zmiany struktury korporacyjnej.

Engoron przewodniczy procesowi, w którym nowojorska prokurator generalna Letitia James oskarża Trump i jego firmę Trump Organization, że wprowadzali w błąd banki i inne osoby co do wartości cennych aktywów, w tym pól golfowych i hoteli noszących jego nazwisko - poinformowała Associated Press.

James twierdzi, że Trump Organization nadal angażuje się w oszustwa i podjęło kroki w celu uniknięcia potencjalnych kar z pozwu. Firma byłego prezydenta miała wchłonąć nowy podmiot w Delaware o nazwie Trump Organization LLC - czyli prawie identyczny z oryginalną nazwą firmy - we wrześniu, właśnie przed złożeniem pozwu.

Reklama

Trump ma zakaz sprzedaży aktywów bez uprzedzenia

Engoron zabronił Trump Organization sprzedaży lub przeniesienia jakichkolwiek aktywów niepieniężnych bez wcześniejszego 14-dniowego uprzedzenia sądu i prokurator James. Wyznaczony obserwator będzie odpowiedzialny za zapewnienie zgodności działań firmy i niezwłocznie zgłosi wszelkie naruszenia sądowi i prawnikom obu stron.

- Firma Trumpa musi z kolei przyznać monitorującemu dostęp do swoich sprawozdań finansowych, wycen aktywów. Musi także dostarczyć pełny i dokładny opis struktury firmy oraz ma powiadomić monitorującego z co najmniej 30-dniowym wyprzedzeniem o każdej potencjalnej restrukturyzacji, refinansowaniu lub sprzedaży aktywów - powiedział Engoron.

- Naszym celem w tym zakresie nie jest wpływanie na codzienne operacje Trump Organization - powiedział radca prawny Kevin Wallace. Dodał, że nadzór będzie "ograniczony" i nie będzie wiązał się z zawiłościami, takimi jak liczba rund golfa lub pokoi hotelowych, które rezerwowane są w danym roku.

Trump z zakazem prowadzenia interesów w Nowym Jorku?

Prokurator James, która jest demokratką, domaga się 250 mln dolarów od Trumpa i stałego zakazu prowadzenia przez niego interesów w stanie Nowy Jork.

Trump pozwał Jamesa na Florydzie w środę, starając się uniemożliwić jej jakikolwiek nadzór nad rodzinnym funduszem powierniczym, który kontroluje jego firmę. 35-stronicowa skarga Trumpa powtórzyła niektóre roszczenia z jego wcześniej oddalonego pozwu przeciwko James w tym, też to że jej śledztwo w jego sprawie jest "politycznym polowaniem na czarownice". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy