Fatalna pomyłka. Nadali komunikat o śmierci króla Karola
"Tu Radio Caroline. Zawieszamy nadawanie normalnych programów do odwołania, z szacunku dla Jego Królewskiej Mości Króla Karola III" - usłyszeli słuchacze brytyjskiej rozgłośni. Chwilę później przekazano, że monarcha nie żyje, a następnie odtworzono hymn "God Save the King". Potem audycję nagle przerwano. Okazało się, że informacja nie jest prawdziwa, a nadanie komunikatu nastąpiło przez "błąd komputera". Stacja wystosowała specjalne oświadczenie.

Informację o śmierci króla Karola III nadano podczas wtorkowego popołudniowego programu.
"Tu Radio Caroline. Jego Królewska Mość Król Karol III zmarł. W geście szacunku będziemy odtwarzać nieprzerwanie odpowiednią muzykę do odwołania" - przekazano we wcześniej nagranej wiadomości. Nie wiadomo, ile dokładnie razy nadano komunikat i odtworzono hymn zanim nastąpiła "cisza w eterze". Trwała przez blisko 15 minut.
Fałszywa informacja o śmierci króla. Są oficjalne przeprosiny stacji
Gdy radio wznowiło nadawanie, prowadzący program przeprosili za pomyłkę systemu, zapewniając, że informacja była fałszywa, a król Karol III cieszy się dobrym zdrowiem. Więcej szczegółów na temat całego zdarzenia ujawnił w oświadczeniu kierownik stacji Peter Moore.
"Z powodu błędu komputera w naszym głównym studiu procedura 'Śmierć monarchy', którą wszystkie stacje w Wielkiej Brytanii trzymają w gotowości, mając nadzieję, że nie będzie potrzebna, została przypadkowo uruchomiona we wtorek po południu (19 maja), błędnie ogłaszając śmierć Jego Królewskiej Mości" - przekazał Moore. 15-minutową ciszę wyjaśniał koniecznością naprawienia błędu i przygotowania przeprosin na antenie. Zapewnił też, że stacja ma nadzieję transmitować królewskie orędzia jeszcze przez wiele lat.
"Przepraszamy Jego Królewską Mość i naszych słuchaczy za wszelkie niedogodności, jakie spowodowaliśmy" - podsumował szef stacji.
Szok na Wyspach po komunikacie. Słuchacze dzielą się historiami
Wielu słuchaczy komentujących oświadczenie przyznało, że byli wstrząśnięci po usłyszeniu komunikatu. Szybko jednak zdawali sobie sprawę z pomyłki systemu.
"To był szok, ale kiedy powiedziałem o tym żonie i sąsiadom, zdałem sobie sprawę, że to pomyłka. Najpierw przyszła ulga, a potem zacząłem się śmiać" - przyznał jeden z internautów.
"Usłyszałem to w radiu w aucie, gdy wychodziłem z pracy. Przez chwilę musiałem się zastanowić, czy to prawda, czy chory żart. Na szczęście nie było to ani jedno, ani drugie, tylko prosty błąd techniczny" - dodał inny.
Zapis audycji między 13:58 a 17:00 nie jest dostępny na stronie internetowej stacji.
W czasie gdy nadano niefortunny komunikat król Karol i królowa Camilla przebywali z oficjalną wizytą w Belfaście. Zgodnie z relacją "The Guardian" oglądali występy grup tanecznych.
Źródła: "The Telegraph", "The Guardian"












