Do wyników wyborów parlamentarnych w Mołdawii odniosła się liderka prorosyjskiej partii Serce Mołdawii Irina Vlah, która w latach 2015-2023 była gubernatorem autonomicznej republiki Gagauzji.
"To nie były wybory, ale farsa. Brudny spektakl, wyreżyserowany przez partię Akcja i Solidarność od początku do końca, z wcześniej zaplanowanymi rolami i prawidłowym wynikiem. Czas przyznać prawdę: Mołdawia nie jest już państwem demokratycznym! Reżim zdewaluował wolę narodu" - napisała w serwisie Telegram, cytowana przez prokremlowską agencję Ria Nowosti.
Jak zapowiedziała partia Serce Mołdawii "pozostaje razem z narodem". "Będziemy walczyć o wolność i demokrację, o prawa obywateli, o dobrobyt kraju. Wszystko dopiero się zaczyna" - wskazała.
Wybory parlamentarne w Mołdawii. Sukces proeuropejskiej partii
W minioną niedzielę odbyły się wybory parlamentarne w Mołdawii. Zgodnie z oficjalnymi wynikami po przeliczeniu 99,52 proc. głosów zwyciężyła rządząca proeuropejska Partia Działania i Solidarności, na czele której stoi prezydent Maia Sandu, zdobywając 50,03 proc. głosów, a skupiający prorosyjskich socjalistów i komunistów Patriotyczny Blok Wyborczy 24,26 proc. Frekwencja wyborcza według Centralnej Komisji Wyborczej wyniosła ponad 52 proc.
Partia Serce Mołdawii, wchodząca w skład Patriotycznego Bloku Wyborczego, w piątek decyzją Centralnej Komisji Wyborczej, została wykluczona z wyborów. Powodem było toczące się postępowania w sprawie nielegalnego finansowania partii.
Niedzielne wybory przez polityków i komentatorów określane były jako "najważniejsze w historii". Maia Sandu zaznaczała, że odbywają się one w obliczu "bezprecedensowej" skali ingerencji Rosji.
Przed głosowaniem Sandu podkreślała, że gdyby doszło do wygrania prorosyjskich ugrupowań, "Rosja przejmie kontrolę nad Mołdawią, konsekwencje będą natychmiastowe". Ostrzegała też, że jej kraj mógłby stać się "punktem startowym dla Rosji do wtargnięcia do obwodu odeskiego".
MSZ: Zakaz wjazdu do Polski dla Iriny Vlah
Jeszcze przed niedzielnymi wyborami Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat w sprawie mołdawskiej polityk. "Irina Vlah, polityk mołdawska pomagająca Federacji Rosyjskiej w ingerencji w przygotowania do wyborów parlamentarnych w Republice Mołdawii, zostanie na wniosek Ministra Spraw Zagranicznych objęta zakazem wjazdu na terytorium RP" - wskazano.
Zaznaczono, że decyzja została podjęta "biorąc pod uwagę aktywność pani Iriny Vlah, sprzeczną z interesami RP, ukierunkowanymi na zachowanie stabilności w regionie".
Zakaz wydano na pięć lat. Analogiczne kroki wobec Vlah podjęły w ostatnim czasie Estonia, Łotwa, Kanada i Litwa.















