Reklama

Fala dymisji w Indiach. Przypadkowo odpalono rakiety

Rząd Indii zwolnił trzech wysokich rangą oficerów sił powietrznych. Byli oni odpowiedzialni za przypadkowe odpalenie pocisku rakietowego w kierunku Pakistanu, do którego doszło 9 marca - poinformowała stacja BBC.

Indyjskie Siły Powietrzne napisały we wtorkowym oświadczeniu, że w wyniku śledztwa wykryto "odstępstwo od standardowej procedury operacyjnej", co doprowadziło do przypadkowego wystrzelenia rosyjsko-indyjskiego pocisku manewrującego BrahMos, zdolnego do przenoszenia ładunku nuklearnego.

Rząd indyjski tłumaczył wcześniej, że powodem "wielce niefortunnego" incydentu była "usterka techniczna" podczas rutynowych prac konserwacyjnych. Władze Pakistanu ostrzegły wówczas rząd w Delhi, aby "był świadomy konsekwencji tego zaniedbania" oraz nie dopuścił do jego powtórzenia. Domagały się również ujawnienia wyników śledztwa w tej sprawie.

Reklama

Wzrost napięć pomiędzy krajami z bronią nuklearną

Pocisk wystrzelony 9 marca przeleciał 124 km w pakistańskiej przestrzeni powietrznej. Incydent wywołał wzrost napięć pomiędzy dwoma krajami posiadającymi broń nuklearną.

- Lot tego obiektu zagroził wielu krajowym i międzynarodowym lotom pasażerskim w przestrzeni powietrznej Indii i Pakistanu, jak również ludziom i ich mieniu na ziemi - powiedział w marcu generał Babar Iftikhar, rzecznik pakistańskiej armii.

Konflikt pomiędzy Indiami i Pakistanem trwa od 1947 roku, kiedy brytyjskie Indie podzielone zostały na dwa odrębne państwa - Pakistan dla muzułmanów i Indie dla wyznawców hinduizmu. Od tego czasu między krajami doszło do trzech wojen, w tym dwóch z powodu Kaszmiru

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Indie | Pakistan | dymisja | oficerowie | siły powietrzne | rakieta

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy