Reklama

Reklama

Ewakuowani z Nepalu Polacy dziś wracają do kraju

​Samolot LOT-u z 32 Polakami ewakuowanymi z Nepalu jeszcze dziś wieczorem wyląduje w Warszawie. Na pokładzie maszyny leci też kilku obcokrajowców, którzy wyrazili chęć wyjazdu.

W związku z trzęsieniem ziemi w Nepalu MSZ odradza podróże w ten rejon świata. Nepal, a zwłaszcza stolica kraju Katmandu została mocno zniszczona. 

Na miejscu trwa akcja ratunkowa i poszukiwania ciał ofiar. W dodatku można spodziewać się kolejnych wstrząsów wtórnych. 

Według ostatnich danych odnaleziono ponad 4 tysiące ciał. Według premiera Nepalu, bilans ofiar kataklizmu może przekroczyć nawet 10 tysięcy.

MSZ: Ostrzeżenie dla podróżujących

Reklama

Jak podaje nepalski rząd wskutek trzęsienia ziemi zginęło ponad 4,3 tys. osób, a około 8 tys. zostało rannych. W Nepalu i sąsiednich krajach wciąż odczuwane są wstrząsy wtórne. W Indiach, Tybecie i na zachodzie Chin w sumie życie straciły 73 osoby - podała agencja Xinhua. W górach, gdzie znajdowały się setki wspinaczy, zginęło 18 osób. Wstrząsy o sile 7,8 w skali Richtera spowodowały zejście lawin w masywie najwyższej góry świata - Mount Everestu.

Do akcji ratunkowej i poszukiwawczej została zaangażowane prawie cała nepalska armia i policja. Z gruzów, ponad 50 godzin po tragedii, wciąż wydobywani są żywi ludzie. Szpitale nie radzą sobie z olbrzymią liczbą rannych i osób potrzebujących opieki medycznej. Wielu Nepalczyków narzeka, że pomoc nadchodzi zbyt wolno.

Nepalski rząd przyznał, że zwrócił się z prośbą o zagraniczną pomoc, ponieważ brakuje dosłownie wszystkiego - od koców po śmigłowce. Wiele państw wysłało już pomoc, w tym Indie, Chiny, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy