Reklama

Reklama

Ewa Kopacz: Polska gotowa wysłać oficerów straży granicznej

Premier Ewa Kopacz poinformowała, że Polska jest gotowa wysłać w region Morza Śródziemnego od 10 do 15 oficerów straży granicznej, którzy pomogą sprostać problemom związanym z napływem imigrantów na południe UE.

Szczyt zwołano w obliczu coraz częstszych katastrof na Morzu Śródziemnym, w których giną imigranci usiłujący przedostać się do UE z Afryki czy Bliskiego Wschodu. "Byliśmy zgodni co do tego, że w obliczu tak wielkiej ludzkiej tragedii nie można być obojętnym. Unia może pokazać swoją solidarność nie tylko w słowach, ale i w czynach" - powiedziała Kopacz dziennikarzom.

Poinformowała, że Polska chce przede wszystkim wspierać misję unijnej agencji zarządzania granicami Frontex, która prowadzi operacje patrolowania granic na Morzu Śródziemnym.

Reklama

"Nasza solidarność przede wszystkim będzie polegała na tym, że będziemy wzmacniać bardzo mocno akcje Fronteksu. Wysyłamy swoich oficerów straży granicznej, ekspertów, którzy będą pomagać przy opracowywaniu, identyfikacji wszystkich (imigrantów - PAP), którzy docierają do miejsc docelowych, jak Włochy, Grecja, Malta, tam gdzie jest ich najwięcej" - poinformowała.

Oprócz patrolowania granic, UE zamierza skuteczniej walczyć z przemytnikami imigrantów, a także wzmocnić solidarność jeśli chodzi o podział obciążeń związany z przyjmowaniem uchodźców.

W czwartek nie padły jednak deklaracje co do tego, ilu uchodźców byłyby gotowe przyjąć u siebie poszczególne kraje Unii, aby odciążyć państwa na południu. Kopacz podkreśliła, że zachowano w dokumencie końcowym szczytu zapis, iż przyjmowanie uchodźców będzie dobrowolne. Niektórzy przywódcy chciały ustalenia wiążących liczb uchodźców, których miałyby przyjąć poszczególne państwa.

"Ta solidarność musi być na miarę możliwości każdego kraju. Jadąc tutaj wiedziałam, że deklaracje, które można złożyć muszą być poparte możliwościami finansowymi, ekonomicznymi i logistycznymi każdego z krajów. Stąd cieszę się bardzo, że został zachowany zapis o dobrowolności każdego z krajów" - powiedziała Kopacz. Przyznała, że były bardzo różne głosy na ten temat.

"Miarą solidarności - w ramach tej dobrowolności - będzie to, ile każde z państw zadeklaruje pomocy i wsparcia dla imigrantów" - dodała.

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem Dublin II odpowiedzialność za rozpatrywanie wniosku azylowego spoczywa na pierwszym kraju Unii, którego granicę uchodźca przekroczył. Włochy, Grecja czy Malta, gdzie docierają uciekinierzy przeprawiający się przez Morze Śródziemne z Afryki i Bliskiego Wschodu, od lat chcą zmiany tych zasad i apelują do pozostałych państw UE o większą solidarność  i przyjmowanie uchodźców. Za ustaleniem systemu kwot uchodźców i klucza ich relokacji między państwami UE opowiedział się w czwartek szef europarlamentu Martin Schulz.

Z Brukseli Anna Widzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama