Epidemia na wycieczkowcu. Na świecie poruszenie, szukają pasażerów
Służby sanitarne na całym świecie poszukują pasażerów, którzy opuścili wycieczkowiec MV Hondius, zanim wybuchła na nim epidemia. Mowa o kilkudziesięciu osobach. Tymczasem w Argentynie, skąd wypłynął statek, trwa poszukiwanie ewentualnego źródła zakażenia. MV Hondius zmierza teraz w kierunku Wysp Kanaryjskich, gdzie rozpocznie się ewakuacja.

W skrócie
- Na wycieczkowcu MV Hondius wykryto hantawirusa Andes, który w rzadkich przypadkach przenosi się z człowieka na człowieka.
- Trzy osoby zmarły w wyniku zakażenia, a służby na całym świecie poszukują pasażerów, którzy opuścili statek przed wykryciem epidemii.
- Władze analizują możliwe źródła zakażenia i badają gryzonie w rejonie, z którego wypłynął statek. Podejrzewa się, że do zakażenia mogło dojść na lądzie, po czym jeden z podróżnych zaczął zarażać innych już podczas rejsu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W czwartek państwa na całym świecie rozpoczęły intensywne poszukiwania osób, które opuściły wycieczkowiec MV Hondius, zanim utknął on u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka - opisuje Reuters, wskazując, że gra toczy się o zapobieżenie dalszemu rozprzestrzenianiu się choroby.
Na statku wykryto gatunek hantawirusa Andes, który w rzadkich przypadkach przenosi się z człowieka na człowieka - informowała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Gatunek ten występuje w Ameryce Południowej.
Troje zakażonych pasażerów zmarło - holenderskie małżeństwo i obywatel Niemiec. WHO podejrzewa, że wirusem zaraziło się w sumie osiem osób - opisuje Reuters.
Epidemia na wycieczkowcu. Szukają pasażerów, którzy mogą być zakażeni
APF dodaje, że osoby, które mogą być zakażone, są izolowane bądź leczone w: Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwajcarii i Republice Południowej Afryki.
Rząd Holandii poinformował, że około 40 pasażerów opuściło statek w Santa Helena, zanim zgłoszono wybuch epidemii. Miejsce pobytu wielu z tych podróżnych wciąż nie jest znane.
Operator rejsu Oceanwide Expeditions podał, że podjęto próbę kontaktu ze wszystkimi pasażerami.
Holenderskie linie lotnicze KLM podały, że po kontakcie z pasażerką wycieczkowca stewardesa zgłosiła się w czwartek do szpitala w Amsterdamie na obserwację i badania. Holenderskie Ministerstwo Zdrowia przekazało, że kobieta ma łagodne objawy i przebywa w izolatce.
Według RTL Nieuws późnym wieczorem 25 kwietnia na pokład samolotu linii KLM lecącego z Johannesburga w RPA do Amsterdamu weszła 69-letnia obywatelka Holandii zakażona patogenem. Załoga uznała jednak, że ze względu na stan zdrowia nie może lecieć i wyprowadzono ją z pokładu. Dzień później kobieta zmarła.
Jak w poniedziałek mówił rzecznik MSZ Maciej Wewiór, na pokładzie znajduje się jeden Polak, członek załogi. Z nagrań przekazanych BBC przez pasażerów wynika, że chodzi o Jana Dobrogowskiego, który jest kapitanem statku.
Hantawirus na wycieczkowcu, poruszenie na świecie. W Argentynie szukają źródła zakażenia
Luksusowy holenderski wycieczkowiec wypłynął z Ushuai na Ziemi Ognistej 1 kwietnia ze 150 osobami na pokładzie. Obecnie służby poszukują możliwych źródeł zakażenia hantawirusem na wycieczkowcu - podaje Ministerstwo Zdrowia Argentyny.
Przebadane zostać mają m.in. tamtejsze gryzonie. Hantawirusy przenoszone są zazwyczaj przez kontakt z odchodami, moczem bądź śliną gryzoni. Są niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi, powodując ciężkie choroby układu oddechowego.
Wstępna hipoteza wskazuje bowiem, że jeden z pasażerów zaraził się hantawirusem przed wejściem na pokład, a ostatecznie zaraził innych podróżnych. Okres inkubacji wirusa wynosi od tygodnia do sześciu.
Wycieczkowiec zmierza teraz na Wyspy Kanaryjskie. Ma dotrzeć tam w najbliższych dniach, po czym 11 maja rozpocznie się ewakuacja pasażerów. Hiszpania miała zaproponować państwom UE repatriację swoich obywateli - donosił portal radia Cadena SER, powołując się na tamtejsze MSW.
Źródło: Reuters, AFP, Interia












