Reklama

Reklama

Ekwador: Stan wyjątkowy z powodu "przemocy handlarzy narkotyków"

Stan wyjątkowy w związku z nasileniem przemocy ze strony handlarzy narkotyków ogłosił we wtorek prezydent Ekwadoru. Oznacza to m.in. mobilizację policji i wojska. - Nasze siły zbrojne i policja niezwłocznie wyjdą w pełnej gotowości na ulice - poinformował Guillermo Lasso.

- Na ulicach Ekwadoru mamy jednego jedynego nieprzyjaciela: są nim handlarze narkotyków - oświadczył Lasso, który objął stanowisko prezydenta w maju tego roku.

- Nasz kraj  przestał być krajem, który zajmuje się handlem narkotykami, a stał się  krajem, który również je konsumuje - stwierdził Lasso.

"Gwałtowna ofensywa"

Uzasadniając swą decyzję, powiedział, że "gwałtowna ofensywa handlarzy narkotyków nastąpiła zwłaszcza na prowincji", co  wobec zadań, jakie stają wobec sił bezpieczeństwa publicznego wymagało powołania "komitetu obrony prawnej sił bezpieczeństwa publicznego" narażonych na ataki zbrodni zorganizowanej.

Reklama

Na rozkaz prezydenta ekwadorskie siły zbrojne i Policja Narodowa przystąpiły do kontrolowania posiadanej prywatnie broni, inspekcji lokali, 24-godzinnego patrolowania ulic, konfiskaty narkotyków i "innych nieodzownych działań".

- Udzielamy naszym siłom zbrojnym pełnego poparcia w ich walce ze zbrodnią zorganizowaną - cytuje słowa prezydenta specjalne nocne wydanie konserwatywnego dziennika  "El Comercio". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy