W skrócie
- Ekstremalne upały w Europie już teraz generują znaczące straty finansowe i gospodarcze dla obecnych pokoleń.
- Rekordowe temperatury prowadzą do ograniczeń w transporcie wodnym, przerw w pracy elektrowni oraz strat w rolnictwie, wpływając negatywnie na PKB krajów.
- Rosnące koszty związane ze zmianami klimatu obciążają budżety państw, podnoszą inflację i zwiększają presję na Europejski Bank Centralny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Klimat w Europie zmienia się szybciej niż na jakimkolwiek innym kontynencie, a skutki tych zmian są już wyraźnie odczuwalne. Obciążają finanse publiczne, powodują gwałtowne wahania inflacji, zmieniają mapę turystyczną i zmuszają Unię Europejską do zmian w sposobach produkcji energii oraz transportu towarów.
Według szacunków ekonomistów, na które powołuje się agencja Reuters, łączne straty dla europejskiej gospodarki z powodu tegorocznej fali ekstremalnych upałów można już liczyć w setkach miliardów euro. Ostrzegają jednak, że to dopiero początek, ponieważ koszty mogą rosnąć szybciej niż temperatury.

Rekordowe straty gospodarcze z powodu upałów
Niski poziom wody na Renie i Dunaju poważnie ograniczył żeglugę na tych dwóch kluczowych szlakach transportu towarowego w Europie. Co najmniej sześć reaktorów jądrowych zostało wyłączonych lub ograniczyło produkcję z powodu problemów z chłodzeniem.
ING szacuje, że samo wstrzymanie żeglugi na Renie obniży w tym roku PKB Niemiec - trzeciej co do wielkości gospodarki świata - o 0,3 pkt proc. Z kolei węgierski MBH Bank ocenia, że każdy tydzień przestoju największej elektrowni jądrowej na Węgrzech oznacza spadek PKB kraju o 0,1 pkt proc.
Pogorszyły się też prognozy dla rolnictwa. W przypadku później zbieranych upraw, takich jak kukurydza i słonecznik, straty już w lipcu sięgały 6-7 proc.
Upały obniżają również wydajność pracy i powodują dziesiątki tysięcy zgonów. W samych Niemczech odnotowano ponad 10 tys. przypadków śmierci związanych z wysokimi temperaturami.
Dodatkowym obciążeniem dla finansów publicznych są koszty działań kryzysowych, m.in. gaszenia pożarów oraz ograniczania zużycia energii.
Niemiecki ubezpieczyciel Allianz szacuje, że tylko dwutygodniowa fala upałów w czerwcu obniży PKB Europy o 0,3 pkt proc. Według firmy do 2030 roku zmiana klimatu może uszczuplić wzrost gospodarczy najbardziej narażonych państw, takich jak Hiszpania, Francja i Włochy, o 5-7 proc.
- Łączny rachunek za ten rok będzie znacznie wyższy - powiedział ekonomista Allianz Hazem Krichene. - Te szacunki nie uwzględniają pożarów, susz, kolejnych powodzi ani spodziewanego El Niño.
Sehrish Usman zwraca jednak uwagę, że pełne skutki gospodarcze ekstremalnych zjawisk pogodowych mogą ujawnić się dopiero po kilku latach.
- Można byłoby oczekiwać, że największe straty występują w roku, w którym dochodzi do ekstremalnego zjawiska, a później stopniowo maleją. Z naszych badań wynika jednak coś odwrotnego - powiedziała Usman.
- Skutki gospodarcze narastają w kolejnych latach, ponieważ ekstremalna pogoda uruchamia cały łańcuch długotrwałych konsekwencji ekonomicznych - wyjaśniła.
Południe Europy straci na turystyce, a inflacja wzrośnie
Największe straty może ponieść południe Europy, gdzie wzrost temperatur jest najsilniejszy. Skutkiem mogą być niższe wpływy z turystyki, większe straty w rolnictwie i nasilająca się emigracja.
- Czy wyobrażamy sobie turystów zwiedzających południowe Włochy albo Hiszpanię przy 45 stopniach? Ja nie. Dlatego sądzę, że charakter turystyki się zmieni - powiedział ekonomista ING Carsten Brzeski.
Jego zdaniem kraje południa mogą przyciągać więcej turystów poza sezonem, ale letnie szczyty frekwencji osłabną, ponieważ część urlopowiczów zacznie wybierać chłodniejsze regiony północnej Europy. Uderzy to w sektor hotelarski i gastronomiczny na południu kontynentu.
Ekstremalne zjawiska pogodowe mogą też silniej podbijać ceny żywności w południowej Europie, co dodatkowo utrudni Europejskiemu Bankowi Centralnemu utrzymanie inflacji na poziomie celu.
- W regionach, które już dziś są cieplejsze, wpływ skrajnych temperatur na ceny żywności jest większy. Dlatego południe Europy odczuje ten efekt mocniej - powiedział Maximilian Kotz z Barcelona Supercomputing Center.
Według jego szacunków ekstremalne upały w 2022 roku podniosły inflację w strefie euro o 0,34 pkt proc. poprzez wzrost cen żywności. Południowe kraje odczuły ten efekt w nieproporcjonalnie dużym stopniu.
Problemy z transportem rzecznym dodatkowo utrudniają dostawy paliw do części Europy, pogłębiając różnice cenowe między regionami.
Rosnące koszty klimatyczne obciążą budżety i zwiększą presję na EBC
Największe problemy będą miały te państwa, których finanse publiczne są już słabe i które mają najmniej możliwości, by pokryć dodatkowe koszty wynikające np. z klęsk żywiołowych, niższych wpływów podatkowych czy koniecznych inwestycji - ocenił Allianz w raporcie.
Według szacunków firmy wskutek osłabienia aktywności gospodarczej roczne wpływy podatkowe mogą spaść nawet o 1,8 proc. we Francji oraz o 1,3 proc. we Włoszech i Hiszpanii. W progresywnych systemach podatkowych dochody państwa maleją bowiem szybciej niż aktywność gospodarcza.
Niższe będą również marże przedsiębiorstw, co może ograniczyć inwestycje i zwiększyć skalę strat gospodarczych.
Jednocześnie rosną wydatki publiczne. Rządy muszą finansować działania kryzysowe, a także inwestować w dostosowanie infrastruktury do przyszłych warunków klimatycznych, m.in. w energetyce i transporcie.
- Jednym z głównych problemów jest to, że państwa nadal w zbyt dużym stopniu polegają na doraźnych działaniach kryzysowych, które są kosztowne i często mało efektywne - powiedziała Heather Grabbe z think tanku Bruegel.
Rosnące wydatki publiczne mogą jednak budzić niepokój inwestorów. Zadłużenie pozostaje wysokie, szczególnie we Francji i Włoszech, podczas gdy państwa muszą jednocześnie zwiększać nakłady na obronność i transformację energetyczną.
Taka sytuacja może ponownie wywołać presję na Europejski Bank Centralny. W minionej dekadzie EBC skupował obligacje państw strefy euro za miliardy euro, aby ograniczać koszty finansowania w okresie zbyt niskiej inflacji.
- Przy tak długiej liście potrzeb wydatkowych kierunek będzie prowadził do dalszego wzrostu długu publicznego - powiedział Brzeski. - To z kolei może zwiększyć presję na EBC, by ponownie sięgnął po luzowanie ilościowe, jeśli na rynku obligacji dojdzie do gwałtownej wyprzedaży - wyjaśnił.
Źródło: Reuters




















