Eksplozja na gazowcu u wybrzeży Jemenu. Zaginęło dwóch marynarzy
Zaginęło dwóch marynarzy z związku z wybuchem pożaru na gazowcu MV Falcon u wybrzeży Jemenu - poinformowała unijna misja morska Aspides. Jak podano, ogień wciąż się rozprzestrzenia. Przyczyna eksplozji póki co jest nieznana.

W skrócie
- Na gazowcu MV Falcon u wybrzeży Jemenu wybuchł pożar spowodowany nieznaną eksplozją.
- Dwóch marynarzy zaginęło, a pozostałych 24 ewakuowano na inne statki.
- Podejrzenia o atak ze strony rebeliantów Huti zostały zdementowane, a przyczyna wybuchu nadal pozostaje nieznana.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Rozszerza się pożar, który po wywołanej nieznaną przyczyną eksplozji wybuchł w sobotę na gazowcu MV Falcon u wybrzeży Jemenu, w pobliżu portu Aden - poinformowała unijna misja morska Aspides.
Statek jest w pełni załadowany LPG - podała agencja Reutera.
Pożar na gazowcu MV Falcon. Zaginęło dwóch marynarzy
Według misji Aspides, w związku z wybuchem i pożarem dwóch marynarzy zaginęło, pozostałych 24 zabrały inne statki - przekazała misja Aspides. W pobliże miejsca zdarzenia wysłano grecką fregatę.
Po eksplozji MV Falcon wszedł w dryf. Ze względu na ryzyko kolejnych wybuchów misja zaleciła statkom w okolicy zachowanie bezpiecznej odległości od jednostki.
MV Falcon, pod banderą Kamerunu, płynął z portu Suhar w Omanie do Dżibuti z ładunkiem skroplonego gazu - poinformowała wcześniej brytyjska firma Ambrey zajmująca się bezpieczeństwem morskim.
Do eksplozji doszło, gdy statek znajdował się o 113 mil morskich na południowy wschód od Adenu. Portal Asharq przypomniał, że tankowiec był wymieniany wśród statków zaangażowanych w irańską flotę cieni.
Eksplozja na statku. Rebelianci odpierają zarzuty o ataku
Źródła związane z bezpieczeństwem morskim poinformowały, że w okolicy nie wykryto żadnych pocisków ani bezzałogowych statków powietrznych. Ambrey stwierdziła też, że gazowiec nie przypomina profilu celów, atakowanych od dwóch lat przez sprzymierzonych z Iranem jemeńskich rebeliantów Huti.
Należąca do rebeliantów agencja informacyjna Saba przekazała, że nie mają oni związku z sobotnim incydentem.
Rebelianci ostrzeliwali cywilne jednostki od czasu ataku terrorystycznej organizacji Hamas na Izrael w październiku 2023 r. twierdząc, że jest to wyraz ich wsparcia dla Palestyńczyków. W rezultacie zakłócony został przepływ towarów przez jedną z najbardziej ruchliwych tras żeglugowych na świecie - Morze Czerwone i Kanał Sueski.











