W skrócie
- Wybuch drona miał miejsce w Bułgarii, w pobliżu granicy z Rumunią i niedaleko stacji kompresorowej gazociągu transbałkańskiego.
- Premier Rumen Radew poinformował, że dron eksplodował około 100 metrów w głąb terytorium Bułgarii, a zdarzenie nie spowodowało ofiar ani zniszczeń infrastruktury.
- Po incydencie zdecydowano o przeniesieniu personelu Straży Granicznej oraz sprzętu do wykrywania i zwalczania dronów z granicy z Turcją na granicę z Rumunią.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Premier Bułgarii Rumen Radew poinformował o incydencie z dronem podczas briefingu po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa przy Radzie Ministrów - przekazał portal AFP.
Polityk zaznaczył, że w sobotę rano o godz. 8.10 do bułgarskiej przestrzeni powietrznej od północy wleciał bezzałogowiec.
Jak dodał Radew, bezzałogowiec eksplodował około 100 metrów od bułgarsko-rumuńskiej granicy.
Eksplozja drona w Bułgarii. Wybuch w pobliżu kluczowego gazociągu
- Do zdarzenia doszło w bezpośrednim sąsiedztwie dawnego przejścia granicznego Kardam między Bułgarią a Rumunią oraz około 1000 metrów od bułgarskiej stacji kompresorowej na trasie gazociągu transbałkańskiego łączącego Turcję z Ukrainą - dodał Radew. Według premiera dron rozbił się na polu słoneczników.
- Podjęto odpowiednie działania, a teren został odgrodzony. Nie odnotowano ofiar ani zniszczeń infrastruktury - zaznaczył premier. Dodał, że w sprawie trwa śledztwo, w ramach którego ustalane będzie pochodzenie drona.
Radew podkreślił, że dron nie został wykryty ani w rumuńskiej, ani w bułgarskiej przestrzeni powietrznej. - Nie otrzymaliśmy również żadnych informacji ze Wspólnego Centrum Operacji Powietrznych, które monitoruje przestrzeń powietrzną nad południową Europą - dodał.
Najpierw warkot drona usłyszeli rumuńscy strażnicy graniczni, a potem patrol bułgarskiej policji odnotował silną eksplozję.
Bułgaria. Dron eksplodował w pobliżu transbałkańskiego rurociągu
Premier zaznaczył, że w następstwie tego incydentu personel Straży Granicznej oraz sprzęt służący do wykrywania i zwalczania dronów zostanie przeniesiony z granicy z Turcją na granicę z Rumunią.
Radew odniósł się również do trzech dronów typu Shahed zestrzelonych w Rumunii dwa tygodnie temu, zapewniając dziennikarzy, że Bułgaria zareagowała natychmiast, a Ministerstwo Obrony wzmocniło zasięg radarowy w regionie.
Polityk został zapytany czy był dron cywilny, czy wojskowy. - Dron uległ uszkodzeniu w wyniku wybuchu - dopowiedział. - To nie była zabawka, ale większy dron - wyjaśnił.
Premier zaznaczył, że trudno powiedzieć, czy incydent był celowym atakiem i czy dron przenosił jakiś ładunek.
- Na tym etapie nie da tego ustalić, czy to była zamierzona akcja - zaznaczył. Dodał, że dron przenosił ilość materiałów wybuchowych wystarczającą do wywołania eksplozji słyszalnej z dużej odległości.
Źródła: AFP, Bułgarska Agencja Informacyjna














