Eksplozja drona morskiego w Rumunii. Poderwano śmigłowce
Dron morski eksplodował w pobliżu rumuńskiego portu w Konstancy nad Morzem Czarnym. Na miejscu znajdowane są kolejne drony. Władze wezwały do ewakuacji wybrzeża po wprowadzeniu Czerwonego Planu Interwencyjnego "Prosimy o stosowanie się do zaleceń i wytycznych służb porządkowych" - apeluje ambasada RP w Rumunii.

W skrócie
- W pobliżu rumuńskiego portu w Konstancy na Morzu Czarnym doszło do eksplozji morskiego drona.
- Na miejscu pracują służby i prowadzone są czynności śledcze, a w operacji uczestniczą śmigłowce.
- Według rumuńskich władz dron odpowiada typowi używanemu w wojnie na Ukrainie i nie należy do rumuńskiej armii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Dron morski został wykryty przez rumuńskie służby rano w pobliżu Rumuńskiej Agencji Ratownictwa Życia na Morzu w porcie cywilnym w Konstancy. Około godziny 10.30 doszło do jego samoczynnej eksplozji - przekazało w komunikacie rumuńskie ministerstwo obrony. W wyniku wybuchu nikt nie został poszkodowany.
Resort obrony poinformował, że na miejscu zdarzenia działają służby, które zabezpieczyły teren, a obecnie prowadzą na miejscu czynności śledcze. Nad portem operują m.in. śmigłowce. Według rumuńskich władz dron był "takiego samego typu, jakiego używano w wojnie na Ukrainie". Rumuńskie media poinformowały, że dron najprawdopodobniej należał do ukraińskiej armii.
Władze Konstancy poinformowały, że Ukraińcy przekazali informacje na tematach dronów, których w sumie miało być pięć. Jeden z nich eksplodował jeszcze na Ukrainie, a drugi w rumuńskim porcie. Trwają poszukiwania pozostałych trzech bezzałogowców.
"Chcielibyśmy zaznaczyć, że obiekt ten nie jest częścią wyposażenia armii rumuńskiej i nie brał udziału w ostatnich ćwiczeniach organizowanych przez Ministerstwo Obrony Narodowej w rejonie Morza Czarnego" - napisało w komunikacie ministerstwo.
"Sytuacja jest dynamiczna, przekażemy informacje i oficjalne dane, gdy tylko będą dostępne" - dodał resort.
W okolicach portu w Konstancy odnaleziono kolejne cztery drony morskie - poinformował rumuński portal DIGI24 powołując się na źródła. Służby zarządziły ewakuację obszaru w odległości do kilometra od nabrzeża.
Po południu ambasada RP w Rumunii zamieściła komunikat ostrzegawczy w sprawie incydentu.
"Ewakuacja wybrzeża w miejscowości Konstanca w wyniku wprowadzenia Czerwonego Planu Interwencyjnego po eksplozji drona morskiego. Prosimy o stosowanie się do zaleceń i wytycznych służb porządkowych i władz lokalnych" - napisano.
Wpis pojawił się w mediach społecznościowych oraz w zakładce "Polak za granicą".
Dron w rumuńskim porcie. Kolejny incydent
To już kolejny raz w ostatnim czasie, gdy na terenie Rumunii dochodzi do eksplozji drona. Pod koniec maja dron należący do Rosji naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w mieście Gałacz. Na miejscu wybuchł wtedy pożar.
W wyniku zdarzenia ranne zostały dwie osoby, które ewakuowały się z budynku o własnych siłach.
Prezydent Rumunii Nicusor Dan poinformował, że według raportu technicznego bezzałogowiec, który się rozbił w Gałaczu, to rosyjski Geran-2. Zapowiedział również, że jeśli do podobnych incydentów będzie dochodziło ponownie, to Rumunia nie wyklucza podjęcia odpowiednich działań, w tym m.in. wydalenia rosyjskiego ambasadora.












