Reklama

Reklama

Ekspertka: Tusk przyznał się przed Rosją do słabości UE

Wywiad, który przed spotkaniem z Barackiem Obamą udzielił "New York Timesowi" Donald Tusk, to bardzo konkretny sygnał - uważa Agnieszka Łada z Instytutu Spraw Publicznych. W rozmowie z amerykańskim dziennikiem przewodniczący Rady Europejskiej przyznał, że Europa jest nieprzygotowana na zaostrzenie sankcji wobec Rosji.

Wywiad to komunikat skierowany zarówno do Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, jak i do Rosji - mówi Agnieszka Łada.

Jak podkreśla, brak jednolitego stanowiska względem sankcji i brak atmosfery do ich zaostrzenia to nie tylko fakty, ale także przekaz, że Unia czeka na to, co będzie się działo na wschodzie Europy. To wyraz nadziei, że Rosja powstrzyma swoje zapędy i nie będzie dawać powodów do zaostrzania sankcji, a także komunikat do USA, że Europa nie będzie zmieniać swojej polityki w zakresie sankcji - uważa ekspertka.

Reklama

Swoim wywiadem Donald Tusk przyznał się przed Rosją do słabości Wspólnoty, co można równocześnie odczytywać jako nawoływanie do jedności skierowane do krajów sceptycznych wobec sankcji - uważa Łada.

Możliwe, że mamy także do czynienia z sondowaniem amerykańskich partnerów: to sygnał, że Bruksela ma ograniczone pole manewru, i bezgłośne pytanie, co z sankcjami planują dalej robić Stany Zjednoczone, ponieważ od tego może zależeć dalsza polityka UE.

Dziś Donald Tusk spotka się w Białym Domu z prezydentem Barackiem Obamą. W planie wizyty przewidziano także roboczy lunch z wiceprezydentem Joe Bidenem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne