Ekspert nie zostawił na Orbanie suchej nitki. "Koń trojański"
- To środkowy palec dla Brukseli - tak wizytę Viktora Orbana w Moskwie skomentował ekspert think-tanku Bruegel Jacob Kirkegaard. Spotkanie węgierskiego premiera z Władimirem Putinem dotyczyło zapewnienia dostaw energii. Zdaniem Kirkegaarda Orban jest "swego rodzaju koniem trojańskim" rosyjskiego przywódcy w Unii Europejskiej.

W skrócie
- Ekspert Jacob Kirkegaard krytykuje wizytę Viktora Orbana w Moskwie, uznając ją za cios wymierzony w jedność Unii Europejskiej.
- Orban potwierdza ciągłość dostaw energii z Rosji, co jest sprzeczne z unijną polityką stopniowego odchodzenia od rosyjskich surowców.
- Węgierski premier działa wbrew stanowisku UE ws. Ukrainy i relacji z Rosją, pełniąc rolę potencjalnego 'konia trojańskiego' Putina.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Według Jacoba Kirkegaarda wizytę Viktora Orbana w Moskwie można uznać za wrogi akt wobec UE, którym Węgry sabotują wysiłki zmierzające do zawarcia sprawiedliwego porozumienia pokojowego dla Ukrainy.
- To środkowy palec dla Brukseli - stwierdził ekspert. Orban "spotyka się z wrogiem publicznym numer jeden, jakim Putin jest dla reszty UE, potwierdzając ciągłość dostaw energii w bezpośredniej sprzeczności z planem dotyczącym stopniowego wycofywania rosyjskich surowców i podważając wspólne wysiłki Wspólnoty" - dodał.
"Działając w pojedynkę, Budapeszt podważa jedność UE w kluczowych decyzjach dotyczących dywersyfikacji, odejścia od rosyjskich paliw kopalnych, wywierania presji na Rosję poprzez sankcje i integracji ukraińskiej gospodarki z blokiem" - zaznaczył kanał informacyjny Euronews.
Orban pojechał do Putina. Szef MSZ Węgier ogłasza: Dostawy energii są zabezpieczone
- Dostawy energii dla Węgier są zabezpieczone - powiedział po wizycie w Moskwie minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto.
W ocenie Kirkegaarda Węgry stanowią dla Rosji ważny europejski atut. - Chodzi o podzielenie stanowiska UE w sprawie wojny na Ukrainie i relacji Unii Europejskiej z Rosją. Politycznie jest to niewątpliwie bardzo korzystna relacja, swego rodzaju koń trojański Putina w UE - wyjaśnił analityk.
Od początku pełnoskalowej inwazji Orban wzywał do zawieszenia broni i negocjacji pokojowych między Rosją a Ukrainą, jednocześnie sprzeciwiając się przekazywaniu europejskich pieniędzy na finansowanie ukraińskiej armii i gospodarki. Węgierski premier wielokrotnie oskarżał też europejskich przywódców o "prowojenne stanowisko".













