Reklama

Reklama

Efekt decyzji Sądu Najwyższego w USA. W Teksasie za aborcję grozi dożywocie

Od 25 sierpnia w Teksasie aborcja jest uważana za przestępstwo zagrożone karą dożywocia. Nowe prawo przewiduje odstępstwa tylko w sytuacji, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie kobiety. Inne stany także zaostrzają prawo aborcyjne.

Przepisy wchodzą w życie dwa miesiące po obaleniu przez Sąd Najwyższy USA wyroku w sprawie Roe przeciw Wade, którym w 1973 roku ustanowione zostało konstytucyjne prawo do aborcji w Stanach Zjednoczonych.

- Przeprowadzenie aborcji jest teraz przestępstwem drugiego stopnia zagrożonym karą dożywotniego więzienia i podlega karze cywilnej w wysokości co najmniej 100 tys. dolarów plus koszty sądowe - wyjaśniła związana z ABC lokalna telewizja KVUE.

Nowe prawo aborcyjne w Teksasie zakazuje przerwania ciąży w zdecydowanej większości przypadków, poza sytuacjami, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie ciężarnej kobiety. Wyjątków nie przewidziano dla sytuacji, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub kazirodczego stosunku seksualnego.

Reklama

Zaostrzenie prawa aborcyjnego wprowadziły także inne stany

Według "Texas Tribune" ustawa zabrania ścigania ciężarnej pacjentki, która poddała się aborcji.

Teksańskie kliniki aborcyjne już wcześniej zaprzestały wykonywania zabiegu, obawiając się konsekwencji wynikających z prawa stanowego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Aborcja w Polsce. Sejm odrzucił projekt liberalizujący przerywanie ciąży 

KVUE przytacza wypowiedź profesor prawa na Uniwersytecie Teksańskim w Austin Elizabeth Sepper. Niepokoi ją szczególnie los kobiet nieubezpieczonych lub korzystających z ubezpieczenia MedicAid dla ubogich w tym stanie. Jej obawy dotyczą też dużej części ludności stanu mieszkającej na obszarach wiejskich, gdzie dostęp do lekarza jest utrudniony.

W czwartek (25 sierpnia) bardziej restrykcyjne przepisy w sprawie aborcji wchodzą w życie także w stanach Idaho i Tennessee, a w piątek (26 sieprnia) w Dakocie Północnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy